Dwyane Wade porozumiał się z Bulls w sprawie wykupienia kontraktu

25/09/2017
53 Shares 176 Odsłon

To miała być tylko i wyłącznie kwestia czasu – może do tygodnia poprzedzającego All Star Game, a może do grudnia, kiedy D-Wade wykupi swój kontrakt z Chicago. To było tylko kwestią czasu od momentu, kiedy Bulls poszli w „odmłodzenie”, a do Minnesoty powędrował Jimmy Butler. Wade został tym samym trochę oszukany, bo w momencie, kiedy zdecydował się na „opt-in” w ostatnim roku swojej umowy, nie wiedział jak bardzo będzie się zmieniać ekipa z Wietrznego Miasta. Nie ma już Rondo, nie ma Butlera … Wade’a też już nie ma. To było też jasne dlatego, że ex-Flash pokazał władzom Bulls podczas ubiegłego sezonu, że nie zamierza być mentorem dla młodych zawodników i, że ciągle lubi ich oceniać z pozycji gwiazdy. Taki gracz w przebudowie drużyny nie mógł się w niej po prostu ostać.

Kiedy Dwyane został zapytany o powody, dla których może zostać w Chicago, to odpowiedział krótko „23 milionów powodów”, czym oczywiście nawiązywał do pieniędzy, które miał zainkasować za przyszły sezon gry. Jak donosi Wojnarowski – Wade oddał 8 milionów dolarów z 23,8 jakie na niego czekały. Jak przyznał sam zainteresowany w krótkiej rozmowie – wszystko mogło się potoczyć inaczej:

„…wiele mogłoby się zmienić, gdybyśmy wtedy wygrywając 2-0 na wyjeździe nie stracili Rondo – możliwe, że teraz cała rozmowa wyglądałaby inaczej.”

Co dalej z niespełna 36 letnim rzucającym obrońcą, który ma w swoich nogach prawie 39 tysięcy minut i w przeciągu ostatnich 6 sezonów tylko raz rozegrał więcej niż 70 spotkań? Wade nie jest już Flash’em z najlepszych czasów Heat, ani nawet graczem z ery wspólnych występów z LeBronem Jamesem. Tak, poprawił skuteczność rzutów za trzy i wypoczęty i zmobilizowany ciągle jest w stanie być poważną częścią zespołu walczącego o tytuł, ale na jak długo? Dwyane nie jest już zawodnikiem na cały sezon. On musi opuszczać mecze, odpoczywać, by na playoffs być w pełni formy, która w ostatnich latach stoi poz znakiem zapytania. Kto więc skusi się na jego usługi?

Bobby Marks uformował krótką listę drużyn, wśród których znajdziemy Spurs, Cavaliers, Heat oraz Thunder. Jak wygląda sytuacja tych zespołów w kontekście wolnych funduszy na zatrudnienie D-Wade’a (próg to 2,3mln $)

MIA: $4.2M

SAS: $3.3M

CLE: $2.5M

OKC: $2.3M

Z racji na osobę LeBrona Jamesa (panowie jak zwykle trenowali razem latem), ponoć to Cavs są oczywistym wyborem dla Wade’a, lecz nie warto z powyższej listy skreślać nikogo. W kwestii Miami może być problem z rolą dla 36 latka, bo Heat mieliby w planach granie Wadem z ławki. Nie zapomnijmy też o OKC, którzy tego lata pozyskali Paula George’a i Carmelo Anthony’ego. Czy Sam Presti jest w stanie osiągnąć podczas tegorocznego offseason swego rodzaju three-peat? Czy ew. w Spurs Dwyane wchodziłby z ławki np: razem z Rudym Gay’em, czy może byłby starterem kosztem Danny’ego Greena?

Jeśli czegoś nas nauczyło tegoroczne lato w NBA, to tego, że nic nie jest pewne, a „czarne konie” lubią nagle wskakiwać do gry i rozdawać karty. Wade mimo 14 sezonów gry w nogach jest ciągle łakomym kąskiem dla drużyn, które chcą walczyć o tytuł, bo dalej pozostaje trzykrotnym mistrzem NBA z niewielką ilością benzyny w baku.

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz

MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY

TOP 5 (17.12.18)
Newsroom
36 odsłon
36 odsłon

TOP 5 (17.12.18)

Marcin Uszyński - 18/12/2017