Dziś w nocy: 10. meczów. Hot-dogi Noela. Durant chciałby być „zły”, ale „się powstrzymuje”.

Aż 10. spotkań rozegranych zostanie podczas dzisiejszej nocy:

1:00 Chicago – Indiana
1:00 Atlanta – Orlando
1:00 Sacramento – Cleveland

Trwa seria Cavaliers. Oni nie przegrali już od 12. spotkań, ale pamiętać trzeba jaki mieli terminarz. Na ich drodze w tej serii były takie drużyny jak słabi Hornets i Nets, tankujący Hawks, będący w kryzysie Grizzlies, a ostatnio też najgorsi w lidze Bulls. Dziś natomiast szansa na kolejny łatwy łup, bo i Sacto Kings nie należą do drużyn, które przynajmniej w teorii są rywalem dla Cavaliers.

1:30 Memphis – New York

Z gry na kolejne tygodnie wypada Tim Hardaway Jr., ale jednocześnie rotację zasilić ma dziś po przerwie Kristaps Porzingis. Po tym jak zaczął sezon fantastycznie i mieliśmy go we wczesnych typach na MVP, znowu tak jak w ubiegłych rozgrywkach zniknął nam z radarów po ledwie kilku tygodniach. To już deja vu i racje mieli ci, którzy typowali, że Zingismania w Nowym Jorku to tylko bańka mydlana. Kłopoty z kostką, kłopoty z łokciem, który puchnie i nadaje się pod nóż, na pewno nie dadzą mu pograć. Zresztą już obniżył swoją skuteczność i tak jak po pierwszych 10 meczach grał średnio na 30. oczek, teraz dopisuje do box-score’a tylko 23. Ciekawe jak będzie prezentował się po powrocie, ale z pewnością Knicks potrzebują go w formie pilnie. Ostatnio przegrali 5 z 6 meczów i zaczęli opadać w tabeli.

1:30 Dallas – Boston

Afera hot-dogowa wybuchła w Dallas po tym, gdy w przerwie przedostatniego meczu Mavs, Nerlens Noel zajrzał do strefy dla mediów po coś do jedzenia. Środkowy, który nie wystąpił w rotacji Ricka Carlisle od 5 spotkań tłumaczył później, że musiał dostarczyć sobie energię, na wypadek, gdyby trener jednak zdecydował się wstawić go do gry:

Zrobił to z głupoty, czy z frustracji? Nie wiadomo. Później jeszcze obracał całą sytuację w żart…

 

…ale na pewno nie pomoże mu to odzyskać zaufania sztabu. A ten nie tylko ma wątpliwości co do jego umiejętności, ale przede wszystkim do etyki pracy. Nie ma złudzeń, że wkrótce usłyszymy coś na temat transferu zawodnika, na który z pewnością będzie naciskał Happy Walters reprezentujący interesy gracza.

Jego sytuacja nie jest ciekawa i przypomina nieco tę z Filadelfii. Tak oto mamy środkowego, którego talent więziony jest na końcu ławki (casus Jahlila Okafora). Tu jednak taka narracja to tylko fasada. Noel bowiem jest graczem, który nie wpasowuje się prawdziwie w filozofię gry trenera, a mówiąc wprost, jest graczem niezdyscyplinowanym. Rick Carlisle otwarcie mówi, że jego środkowemu zdarzała się niesubordynacja i zupełne nieprzystosowanie do reżimów taktycznych Mavs. Już na początku sezonu pisałem tutaj o jego ryzykownej grze w defensywie, która często zamiast przechwytem, kończyła się łatwymi punkatmi rywala. Podobno na niewiele zdawały się pokrzykiwania trenera, bo Noel błędy powtarzał. Carlisle później mówił:

Możesz popełnić błąd i będzie oznaczać to, że się starasz. Jeśli jednak popełniasz je wciąż i wciąż… nie mam wyboru.

Dało się słyszeć również takie opinie Ricka:

System oznacza, że każdy sobie pomaga dopóki wszyscy robią to, co do nich należy. Jeżeli zaczynasz łamać zasady, to szkodzisz samemu sobie. To problem, który zmusza do skorzystania z innego zawodnika

Historii o Noelu jest zresztą więcej:

Nie zacząłeś biegać, aż do chwili, gdy na Ciebie nie nawrzeszczałem, np proszę Cię! – miał wołać Carlisle do Nerlensa w trakcie jednego z pierwszych meczów w tym sezonie.

Na minuty w tej lidze trzeba zasłużyć. Zasady są proste. Albo się starasz i rywalizujesz za co dostajesz minuty, albo ich nie dostajesz. Albo gdy już je masz, to nie możesz po prostu przestać walczyć – miał dodać.

.

To tylko pokazuje jak duże kłopoty z Nerlensem mają w Dallas. Zawodnik ma kłopoty z motywacją i wygląda po prostu jakby mu się nie chciało. W tym momencie zastanawiać możemy się, czy Rick chce w tym momencie jeszcze czegoś nauczyć młodego środkowego, czy już go przejrzał i usadzenie go na ławce jest równoznaczne z postawieniem na niego krzyżyka. Wszystko rozstrzygnie się być może lada chwila. 15 grudnia już lada dzień…

Przypomnijmy przy okazji, że o mały włos Dallas mieliby Noela na czteroletnim kontrakcie wartym 70. milionów dolarów, ale ten, pewny swojej wartości, chciał otrzymać więcej. Teraz, gdy stanie się wolnym agentem, o takiej kwocie po takim sezonie, będzie mógł tylko pomarzyć.

2:00 Denver – New Orleans

W meczu nie zagra Anthony Davis, ale Pelicans mogą odetchnąć, bo groźnie wyglądający uraz nie okazał się tak poważny jak spodziewano się w Luizjanie.

2:00 Detroit – Milwaukee
2:00 Golden State – Charlotte

Tłem tego meczu jest uraz kostki Stephena Curry’ego. On nie dokończył gry z Pelicans, a ostatnie raporty mówią o tym, że uraz wykluczy go na minimum 2 tygodnie. Minimum, bo choć nie doszło do strukturalnych zniszczeń stawu i więzadeł, to opuchlizna ma mieć wielkość piłki tenisowej. Podobno jego stopa prezentuje się paskudnie, ale chyba po tym jak wyglądał moment, w którym przekręcił swoją kostkę, nie można było spodziewać się że Stephen wyjdzie z tego bez szwanku. Jak na razie prognozy mówią tylko o kilkunastu dniach przerwy, ale pamiętając jakie problemy z kostkami miał Curry przed laty, sztab może zdecydować się na przedłużenie pauzy.

Inną historią w tle tego spotkania, są wykluczenia jakie ostatnio dość często zdarzają się w ekipie Warriors. Tu przoduje Kevin Durant, który na przestrzeni ostatniego tygodnia wyleciał z boiska dwukrotnie i jest liderem NBA w liczbie wykluczeń. Najpierw zdarzyło mu się kontestować brak gwizdka w meczu z Orlando, a teraz nie potrafił opanować nerwów wchodząc w utarczkę z Cousinsem. To dość dziwne zachowanie Kevina, bo on dał się nam poznać jako gość, którego raczej trudno wyprowadzić z równowagi. Teraz jednak, tak jakby chcąc zaprzeczyć tym wszystkim opiniom o tym, że niby jest soft, on pokazuje nam inną twarz. Z tym, że twarz kogoś, kto nie da sobie w kaszę dmuchać, zwyczajnie do niego nie pasuje. To wszystko jest jakby nieco na siłę oraz nie koniecznie spontaniczne i to zresztą wynika ze słów Durata:

Za każdym razem, gdy jestem wyrzucany z boiska, upewniam się, że to bezpieczna końcówka meczu. Nie robię tego w pierwszych czy drugich kwartach. Muszę być pewien, że mecz jest bliski zakończenia, jeśli robię coś takiego.

Dobrze słyszałem? Kevin upewnia się, że jest końcówka meczu i dopiero wtedy wyciąga zawleczkę? Chyba już wiem, dlaczego mówią, że jest jak cupcake, serio. Na dodatek dodaje:

Wiem, że muszę bardziej nad sobą panować. Nie mogę nikomu pozwolić na wyłączenie mnie z gry, zwłaszcza jeśli jest to Cousins. Wiecie jaki on jest, jest zadziorny, emocjonalny i gra tak jak gra. Nie mogę się w to mieszać. Jestem w tej lidze zbyt
długo.

UUUUU… jesteś w tej lidze zbyt długo. C’mon! To wszystko jest tak naturalne, że… naturalniej wyszło bycie baddest tutaj:

Nie wiem czemu się go czepiłem akurat dzisiaj, ale naprawdę jego wizerunek od zdobycia mistrzostwa na mojej skali idzie tylko w dół.

Innym wykluczonym ostatnio jest Shaun Livingston, który podczas meczu z Heat wszedł w fizyczny kontakt z arbitrem. Dziś dowiedzieliśmy się, że i on i sędzia zostali ukarani meczem zawieszenia.

2:30 Miami – San Antonio

4:30 Minnesota – LA Clippers

Wolves grają trzeci mecz w cztery dni, ale przed kilkoma dniami wygrali z LA Clippers. Wtedy końcówkę meczu przejmował Jimmy Butler, który zapisał 20 oczek z 24. drużyny w czwartej kwarcie i przejął mecz. Po tym spotkaniu jednak Leśne Wilki utopiły w starciu z Grizzlies pozostając drużyną, która gra w kratkę.

MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz