Dziś w nocy: A co jeśli LaVar miał rację? Donosy mówią, że Lakers woleliby u siebie Fizdale’a.

Nadchodząca noc to 10. spotkań. Naprawdę jest z czego wybierać i bez wątpienia po tym jak rzucicie okiem na ramówkę, z miejsca ustawicie budziki. Dziś jednak zatrzymuję się nie tyle przy konkretnych mtachupach, a bardziej przy tematach. Zerknijcie co dziś w leaguepassie i o czym dziś donoszę:

1:00 Washington – Charlotte

Podczas dzisiejszego meczu do obowiązków trenera wróci nieobecny od ponad miesiąca na ławce Hornets, coach Steve Califford. W tym czasie Szerszenie właściwie nie ruszyły z miejsca. Są wciąż drużyną poza-playoffową i nie prawiły swoją sytuacji. Gdy Clifford udawał się na L4, oni byli 9-12, a podczas absencji trenera sięgnęli po niemal identyczny bilans 8-13 i teraz dzierżąc 17-25 okupują 11. lokatę.

Tymczasem kilka wspominek od Marcina…

1:30 New Orleans – Atlanta

Anthony Davis w trzech ostatnich meczach zaliczył bagatela 129 oczek, w tym w dwóch ostatnich przekroczył granicę 40 oczek. Oprócz tego dodał w sumie 42 zbiórki. Między innymi ta seria świetnych występów, pozwoliła zaliczyć Pels trzy kolejne zwycięstwa i wskoczyły do ósemki Zachodu na 6. lokatę.

1:30 San Antonio – Brooklyn

To może być mecz Spurs, w którym na parkiet nie wybiegną ani Manu Ginobili, ani Pau Gasol, ani Kawhi Leonard. Nadal nie będzie też Rudy’ego Gay’a.

Tymczasem do mediów trafiły informacje, które sięgają jeszcze minionego offseason. Jak miał bowiem wyjawić Gregg Popovich w trakcie minionych wakacji, LaMarcus Aldridge był zdeterminowany, aby opuścić San Atonio. Z relacji Popovicha wynika, że zawodnik sformułował prośbę wobec Spurs dotycząc wymiany.

Kiedy podczas naszej rozmowy powiedział ‚Chcę zostać wymieniony’. To takie proste. Zareagowałem w stylu ‚Woo, nikt nigdy tego do mnie wcześniej nie powiedział’. To mój 20…-któryś rok w NBA i nikt nie powiedział mi czegoś takiego jak ‚Nie cieszę się tym, nie jestem pewny siebie. Nie jestem pewien, czy mnie chcecie. Chcę odejść. […]

Zjedliśmy kilka wspólnych posiłków, spotkaliśmy się i pośmialiśmy. Byłem z nim bardzo szczery. Powiedziałem ‚Chętnie bym cię wymienił, jeśli dasz mi taki talent jak Kevin Durant, wtedy nawet spakuję ci walizki, zawiozę cię na lotnisko, odprowadzę do samolotu i posadzę na siedzeniu’. Gdy go to rozbawiło dodałem: ‚Poza tym, jestem twoim najlepszym kumplem, ponieważ będziesz tutaj przez kolejny rok i nigdzie się nie ruszasz. Bo nie otrzymamy za ciebie podobnego talentu, więc znajdźmy jakieś rozwiązanie’. I tak zrobiliśmy.

Przypomnę, że na starcie sezonu dowiedzieliśmy się, że Gregg miał przeprosić LMA za to, że nie zaufał mu, gdy ten trafił do San Antonio. Pop mówił przed kilkoma miesiącami:

Nie zaufałem mu, chciałem zmienić faceta, który gra w tej lidze od prawie dekady w kogoś innego. Rozstawiałem go, chciałem lepić na nowo. Przesadziłem, ale zajęliśmy się tym, przegadaliśmy to i owow i teraz jest fantastyczny.

Jak dotąd Aldridge zalicza średnio 22.4 punkty, 8.5 zbiórek oraz jeden blok na mecz. Ostrogi z bilansem 29-16 są trzecią drużyną Zachodu.

1:30 Detroit – Toronto
2:00 Golden State – Chicago
2:00 New York – Memphis
2:00 Miami – Milwaukee

Rewanż Bucks za niedzielną porażkę w Miami, gdzie nie zdołali wyjść powyżej 80. oczek.

2:00 LA Lakers – Oklahoma City

W ostatnim tygodniu, gdy mówiliśmy o LA Lakers, interpretowaliśmy to, co o sytuacji drużyny mówił LaVar Ball. A on przede wszystkim bardzo ostro krytykował sztab trenerski. Oczywiście najbardziej oberwało się Luke’owi Waltonowi, który według seniora Balla, miał „utracić kontrolę nad drużyną”. Te spekulacje zostały ucięte nie tylko serią zwycięstw Jeziorowców, ale tym, jak ciepło o Waltonie wyraził się Kyle Kuzma, który zasugerował, że „większość graczy, stoi murem za szkoleniowcem”. Młody rookie wyraził swoją opinię, stając się jakby rzecznikiem swoich kolegów, ale jednocześnie żadnego stanowiska nie zajęło kierownictwo klubu. To może dziwić, bo przecież wcześniej włodarze Lakers bardzo chętnie wchodzili w dyskusję z ojcem ich pierwszoroczniaka, a nawet wzywali go na rozmówki do klubowego biurowca. Tym bardziej więc to milczenie teraz, gdy w bezpośredni sposób zaatakowano proces budowy nowych-Jeziorowców, może budzić wątpliwości, co do ich lojalności wobec Luke’a. Zauważył to ostatnio Brian Windhorst z ESPN któy w rozmowie w Rich Eisen Show stwierdził, że ma sygnały mówiące o tym, że przyszłość posady Waltona na stanowisku trenera Los Angeles Lakers, nie jest tak pewna jak mogłoby się wydawać. Mówił:

Cokolwiek byśmy nie powiedzieli złego o LaVarze Ballu, to prawda jest taka, że najważniejsza rzecz w całej tej aferze leży zupełnie gdzie indziej. Lakers nie wsparli w tej sprawie Luke’a Waltona i teraz jest zupełnie jasne, że ich zaufanie do jego pracy na stanowisku trenera nie jest bezkrytyczne.

Dziennikarz ESPN poszedł zresztą dalej i rzucił donos, wg którego Lakers mogą być zainteresowani zwolnionym w listopadzie z Grizzlies- Davidem Fizdale’em. Tutaj ma panować przekonanie, że coach Fizdale na stanowisku coacha LA, mógłby być kolejnym argumentem dla LeBrona Jamesa, aby dołączyć do ekipy z Kalifornii latem.

4:00 Utah – Sacramento
4:30 Denver – LA Clippers

MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz