Dziś w nocy: Cavaliers przyjeżdżają do Bostonu. Zastrzeżenie numeru Pierce

Niedzielna kolejka NBA to 8 spotkań, ale niewątpliwie, meczem nocy, będzie zaczynające się jeszcze przed północą, starcie Bostońskich Celtów z Cleveland Cavaliers. Spotkanie to będzie kolejną już próbą sił pomiędzy drużynami, które typowane były przed sezonem jako te, które na Wschodzie osiągną Finał Konferencji, a później, wyłonią spośród siebie, finalistów w całych Play-Offach.

Aktualnie, obie drużyny będą próbowały wydostać się z dołka lub wrócić na szczyt. Celtowie dopiero co stracili jedynkę na rzecz Toronto Raptors, a Cavs, po serii kompromitujących występów, podczas trade-deadline, postanowili zrobić absolutne przemeblowanie, które ma pozwolić choćby myśleć o rywalizacji o najwyższe cele.

Zresztą przede wszystkim z uwagi na zmiany jakich dokonali Cavs w trakcie zamykającego się okienka, warto obejrzeć to spotkanie. Powinniśmy zobaczyć bowiem całkiem nowych Cavaliers, którzy chyba wycisnęli z oferty dostępnej na rynku wszystko, co można było wycisnąć. Zdaje się poza tym, że zmiany te odpowiadają również LeBronowi. On przyznał w piątek, że ruchy jakich dokonano w czwartek, to spory i godny docenienia wysiłek sztabu. Mówił:

Myślę, że staliśmy się młodszym, bardziej atletycznym zespołem. Dodaliśmy przy tym trochę shootingu. Więc zobaczymy, jak to wszystko się połączy. Podobają mi się elementy, które do nas trafiły. To część mojej pracy, aby jak najszybciej ich zintegrować. Wiem, że sztab szkoleniowy i trener Lue również będą nad tym pracować, ale to moje zadanie, abyśmy wszyscy byli po tej samej stronie i mogli osiągać to, co chcemy. Nie mogę się doczekać, aż tu przybędą. Wszyscy czterej to całkiem mądrzy goście, więc powinno być fajnie.

Dla przypomnieni, Cavs oddając Isaiaha Thomasa, Dwyane’a Wade’a, Jae Crowdera, Channinga Frye’a, Imana Shumperta i Derricka Rose’a, pozysakali:

Jordana Clarksona
Larry’ego Nance Jr.’a
Rodneya Hooda
Georga Hilla

Zawsze jest ciężko, kiedy tracisz kolegów z drużyny. Trade deadline to trudny czas dla każdego. Życzyłbym sobie, by to wszystko wyglądało lepiej, ale wszystkim sześciu chłopakom życzę wszystkie najlepszego.

Jednym z tych graczy, jest Isaiah Thomas, o którego dramacie pisał wczoraj w swoim felietonie Aleksander. On miał dzisiejszej nocy, otrzymać od publiczności zgromadzonej w TD Garden owację, a od organizacji, podziękowanie za te świetne momenty jakie zapewnił drużynie. Z uwagi jednak, że Thomas nie zjawi się w Bostonie, wszystko zostało odwołane i dziś, oglądać będziemy tylko jeden tribute, i będę szczery, chyba jedyny słuszny. Mowa o uroczystości zastrzeżenia numeru przez Paula Pierce’a, który swoją drogą miał spory problem z tym, aby hołdy dla niego, pokrywały się z respektami czynionymi wobec Isaiaha. Teraz problem sam się rozwiązał i The Truth, będzie tym najważniejszym gościem w hali. A fani Bostonu, mają naprawdę za co dziękować Paulowi:

Wracając jednak do efektu trade-deadline, chyba nie możemy mieć wątpliwości, że LeBron James, swoje zadowolenie cedzi przez zęby. On musi sobie zdawać sprawę, że cała ta przebudowa, przy okazji ich ewentualnej rywalizacji z Warriors, nie da im zwycięstwa w serii. To wszystko dodatkowo ma też szerszą, posezonową perspektywę. Cavs bowiem, nie przybliżyli się ani na centymetr do zatrzymania LeBrona w trakcie wolnej agentury. Dodanie do składu kilku młodych, obiecujących graczy, to jednak nie jest wciąż argument. Argument, który przekonałby Jamesa, że nie warto opuszczać Cleveland. Oczywiście GM spróbował zrobić wiele, aby dać LeBronowi do myślenia, ale summa summarum, chyba pomógł wszystkim wokół, a nie samemu sobie…

W rywalizacji Cavs z C’s jest 1-1.

19:00 Toronto -Charlotte 
21:30 Detroit – Atlanta 
21:30 Cleveland – Boston
23:00 New York – Indianton
1:00 Dallas – Houston 
1:00 Sacramento – Minnesota 
1:00 Memphis – Oklahoma City 
3:00 Utah -Portland

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz