Dziś w nocy: Cavs vs. Knicks. Redick wraca do LA i ma do pogadania z Riversem.

Poniedziałkowa kolejka to 9 spotkań, które niosą za sobą kilka bardzo ciekawych narracji:

1:00 Sacramento vs. Washington

Wizards są dopiero co po zwycięstwach nad Lakers oraz Hawks i dziś zechcą zamknąć serię meczów w domu trzecim kolejnym zwycięstwem. Ostatnio o sezonie Wizards i Marcina Gortat pisał szeroko Aleksander w swoim „polskim tygodniku”.

1:30 Cleveland vs. New York

Rano pisałem o słowach LeBrona, który skrytykował wybór jakiego dokonali Knicks w minionym drafcie. James chcąc chyba podrażnić Phila Jacksona, który gdy jeszcze zarządzał decyzjami Knicks, podczas minionego draftu pominął w swoim wyborze Dennisa Smitha Juniora, stawiając na innego rozgrywającego- Franka Ntilikina. Według LeBrona był to błąd, przez który Knickerbockers stracili „prawdziwy diament”. Wypowiedź ta jednak została odebrana nie jako krytyka Jaxa, a jako atak na młodego rozgrywającego NYK. Koledzy postanowili wstawić się za Frankiem i tak przed dzisiejszym spotkaniem zbudowała nam się mała narracja konfliktu. Najpierw twitterze zareagował znany z lojalności wobec kolegów z szatni- Enes Kanter, który kategorycznie nie zgodził się z Jamesem:

Później, Turecki środkowy dodał, że „nie obchodzi go zdanie Jamesa„, a w sukurs przyszedł mu lider Knicks- Kristaps Porzingis:

Fank gra świetnie i robi to, czego się od niego oczekuje. Nie zamienilibyśmy go na nikogo innego.

Niezależnie od interpretacji, należy stwierdzić, że to świetne jak zareagowała drużyna. Oni nie analizowali słów Jamesa pod kątem jego zaczepek wobec Phila. Dla nich określanie wyboru Knicks jako pomyłki, było obrażaniem ich kumpla z szatni. Oznacza to, że zespół, który przez lata nie funkcjonował zbyt dobrze, gdzie nie nawiązywano przyjaźni i gdzie ciężko było o lojalność, wreszcie przewietrzył gęstą atmosferę w MSG i zaczyna budować swoją nową tożsamość. Nowy Jork czekał na to bardzo długo.

Do rotacji NYK na dzisiejszy mecz wraca Joakim Noah, ale nie wiadomo czy Jeff Hornacek pozwoli mu zadebiutować już dzisiaj.

2:00 Memphis vs. Milwaukee
2:00 Atlanta vs. New Orleans
3:00 LA Lakers vs. Phoenix

Gdy ostatni raz Lakers grali z Phoenix, Lonzo Ball rzucił przeciw nim 29 oczek i rozdał 9 asyst.

Dziś rozgrywający Jeziorowców znowu przyjechał do Arizony i to tuż po swoim triple-double występie przeciwko Bucks. To dla niego znakomita okazja, żeby powtórzyć dobry występ i znowu wyciszyć hejterów.

Mecz zapowiada się jako ciekawy pojedynek Lonzo z Devinem Bookerem.

Tymczasem w LA rozmawia się o przyszłości Juliusa Randle’a.

3:00 Minnesota vs. Utah

Jazz wygrali ostatnio po serii 4 porażek, ale teraz przez co najmniej 4-6 tygodni będą rozgrywać mecze bez swojego obrońcy obręczy Rudy’ego Goberta. Według raportów Francuz ma stłuczone kolano i można powiedzieć, że przy tym jak wyglądała chwila złapania tej kontuzji, to i tak bardzo krótki czas i przede wszystkim typ urazu. Gdy oglądałem tę akcję pomyślałem, że to musi być zerwanie więzadeł:

Dion Waiters wyraźnie szukał kontaktu z nogami Rudy’ego i o to Francuz zresztą miał żal po meczu.

Tak czy inaczej Utah tracą swojego najlepszego defensora w chwili, kiedy przechodzą kryzys. Nie dość, że ich atak to jedna z najgorszych ofensyw w całej NBA, to teraz opadną na pewno w efektywności defensywnej. To będą trudne cztery tygodnie dla ekipy z Salt Lake City. Pozostaje liczyć im teraz na kontynuowanie dobrej gry przez Derricka Favoursa, który jak dotąd bez Francuza na parkiecie rzuca bardzo dobre 18.6 punktów ze skutecznością 58% z gry.

3:00 Denver vs. Portland

Portland Trail Blazers grają dziś u siebie, ale w tym sezonie potrafią przegrywać tam seriami, dlatego chyba nie możemy już używać wobec Moda Center określenia trudnego terenu. Ostatnio przegrali tu także z Nets, więc dziś może być jeszcze trudniej obronić im parkiet przeciwko rozkręcającym co raz bardziej swoją ofensywę Nuggets (trzy wygrane pod rząd i świetni Jamal Murray, Will Burton, Garry Harris i przede wszystkim Niko Jokić, którego właśnie wybrano zawodnikiem czwartego tygodnia rozgrywek).

Historią w Portland są ostatnie wydarzenia z tego przegranego meczu z Brooklynem. W tamtym spotkaniu trener Stotts posadził na niemal cała czwartą kwartę, bardzo dobrze spisującego się w ofensywie Jusufa Nurkicia(21 oczek w trzy kwarty). Ten po spotkaniu był mocno sfrustrowany i bardzo szybko opuścił obiekt. Ani on, ani my nie wiedzieliśmy dlaczego sztab zrezygnował z gry tak dobrze grającego zawodnika, ale jak się okazuje, coach Blazers miał oczekiwać od Jusufa większego zaangażowania w obronie. Podobno pokrzykiwano na Nurkicia z ławki, ale on nie poddawał się dyscyplinie defensywnej zespołu. W czwartej odsłonie stwierdzono, że być może nie o poświęcenie Jusufa tu chodzi, a o to, że gra środkowym nie sprawdza się przy niskich lineupach przeciwnika. Stąd zmiana i postawienie na atletyzm Eda Davisa.

Dziś Nurkić ma szansę pokazać trenerowi, że tamta decyzja była błędem. Ma zresztą podwójną motywację, bo grać będzie przeciwko swojemu byłemu zespołowi.

4:30 Orlando vs. Golden State

4:30 Philadelphia vs. LA Clippers

Zmagający się z plagą urazów na pozycji rozgrywających Clips, mają aktualnie najdłuższą w całej lidze serię 5 porażek. Poza grą pozostaje nie tylko Milos Teodosić, ale i Patrick Beverley, który gdyby grał, mógłby neutralizować byłego gracza LA- JJ Redicka. A ten w 76ers rozgrywa bardzo dobry sezon, będąc w pewnym sensie mentorem dla młodego talentu z Filadelfii. Niski skrzydłowy zalicza średnio 15.6 punktów przy prawie 45% z gry i utrzymał swoją trójkę na poziomie z zeszłych rozgrywek. Cały czas trafia zza łuku 41% i nie dalej jak przed tygodniem, rzucił 8 trójek w meczu z Pacers notując swój season-high 31 oczek. JJ dokłada do tego 3.8 asyst na mecz.

Dziś Redick nie tylko ma motywację, aby wraz z Sixers ograć Clippers, ale może również utrzeć nos Docowi Riversowi, który mówił, że minionego lata JJ „błagał” o kontrakt od Clippers”. Według nowego gracza Phily, to absolutne kłamstwo, dlatego ten mecz może być dla niego szansą na bezpośrednie dementi tego donosu jego ex-coacha:

Nie było najmniejszego sygnału od mojego agenta, ani ode mnie, abym miał wracać. Nigdy nie błagałem o możliwość powrotu, bo nie chciałem wracać

Ciekawe też jak po tym co powiedział JJ, przywitają go kibice w Staples Center.

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz

MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY

TOP 5 (17.12.18)
Newsroom
36 odsłon
36 odsłon

TOP 5 (17.12.18)

Marcin Uszyński - 18/12/2017