Gilbert Arenas analizuje rzut Lonzo Balla

O rzucie Lonzo Balla dyskutuje się od startu rozgrywek. Mówią o tym za Oceanem, piszemy o tym oczywiście my na zaspany.com, a także Wy w komentarzach, a Lonzo jak rzucał tak rzuca. Co ważne, po półtora miesiąca rozgrywek, jest to wciąż duża historia. Młody rozgrywający mimo trenowania tego elementu gry i oddawania większej ilości trójek po zajęciach z drużyną, nadal tkwi w dołku.

To nie przynosi efektu, bo Ball nadal miewa mecze, w których nie trafia z nic z gry (ostatnio vs. Rockets 0/4, w tym 0/3 za trzy) i wciąż stoi na skuteczności 31% i 25% trójek w sezonie. Nie zmienia się nic, bo nie zmienia się technika oddawanych przez niego rzutów. Jego trening polega jak dotąd tylko na oddawaniu większej ilości prób, ale jednocześnie bez zmiany mechaniki tej próby. A ta jest tzw. „rzutem z kieszeni„, o którym pisał obszernie Aleksander, a teraz w plastyczny sposób pokazuje to w swoim wideo były gracz NBA, trzykrotny uczestnik Meczu Gwiazd oraz wyróżniony niegdyś laurem MIP- Gilbert Arenas.

Obrońcy nauczyli się czytać grę Balla i przy jego technice, praktycznie każdy obrońca jest w stanie skutecznie zablokować mu wygodną pozycję do rzutu. Wszystko to sprawia, że Lonzo bez zmiany nawyków, nie przeistoczy się jeszcze długo w choćby w przyzwoitego strzelca. Zresztą jak wynika z zapowiedzi sztabu Lakers, oni nie zamierzają zmieniać stylu gry Lonzo co najmniej do końca sezonu.

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz

MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY