Łotysz
02/10/2013

Kasus Gilberta Arenasa usprawiedliwieniem dla Rose’a

rose memes 2

Gdyby ktoś mnie dzisiaj zapytał jak zapamiętałem ostatni sezon to odpowiedziałbym w czterech punktach:

1. Kolejny sezon dominacji LeBrona i mistrzostwo dla Heat

2. Całkowity niewypał eksperymentu Los Angeles Lakers, którzy ledwo załapali się do Playoffów (gdzie zostali zesweepowani), uraz achillesa Kobe Bryanta,  a także fiasko handlu z Dwightem Howardem.

3. Dowiedziałem się, że James Harden „is the real deal”

4. Derrick Rose z powodu kontuzji doznanej w poprzednim roku nie zagrał przez cały sezon

Memy na górze pewnie zdradzają, że w tym tekście będę się skupiał na punkcie nr 4. Kiedy w kwietniu 2012 roku Derrick Rose zerwał ACL (więzadło krzyżowe przednie w kolanie) wszyscy wiedzieli, że to koniec szans Chicago Bulls na mistrzostwo w sezonie 2011/2012, a  realne szanse powrócą dopiero gdy Rose wróci na parkiet po rehabilitacji. Nikt nie miał wygórowanych oczekiwań wobec drużyny bez swojego lidera, Bulls mieli wykręcić jak najlepszy bilans, a następnie „wrzucić wyższy bieg” już podczas Playoffów. Drużyna radziła sobie zaskakująco dobrze kończąc grudzień z bilansem 16W 13L, a styczeń 28W 17L. Zaczęły pojawiać się informacje o powrocie Rose’a w okolicach ASG, potem był to marzec, następnie kwiecień itd. Fani coraz bardziej się niecierpliwili, pojawiały się informacje, że Rose odbywa już treningi full-contact, że jest najlepszym graczem na treningach, lekarze dawali mu zielone światło, jednak na parkiecie pojawiał się tylko w garniturze… Zniecierpliwienie przerodziło się w żarty, kpiny (patrz memy na górze), ale też coś na wzór pretensji jakoby gwiazdor Bulls odpoczywa kiedy koledzy walczą z całych sił w fazie Playoff.

Chicago Bulls mają ogromny fanbase na całym świecie, głównie za sprawą jednego z najlepszych (najlepszego?) koszykarzy w historii tej gry – Michaela Jordana. Mają wiernych kibiców i niesamowitą atmosferę na meczach dlatego też oczekiwanie na lepsze dni, powrót gwiazdy jest tym trudniejsze. Jednak kiedy młody zawodnik doznaje poważnego urazu kolana, a media zaczynają mówić o powrocie ja zawsze kiwam głową i modlę się o rozsądek. Dlaczego? Może wymienię kilka osiągnięć lub bardziej faktów dotyczących Derricka Rose’a.
Wybrany z 1 numerem w drafcie 2008 roku. 3-krotnie, a nawet 3 lata z rzędu (2010, 2011, 2012) wystąpił w meczu gwiazd. Przedłużona umowa z Bulls o 5 lat dzięki której zarobi 94,8 mln $. Własny model butów w stajni Adidasa i podpisany z nimi multimilionowy kontrakt dzięki któremu zainkasuje 250 mln $ w ciągu 10 lat. Krótkie podsumowanie – młody rozgrywający, lider zespołu, rosnąca gwiazda ligi, dobrze sprzedaje się marketingowo, nowo podpisany kontrakt z drużyną na ogromną sumę i to wszystko zatrzymuje kontuzja kolana, brzmi znajomo ?

rose i arenas paint

Gilbert Arenas. Dzisiaj ‘nowi’ fani NBA mogą nawet nie znać tego nazwiska, albo co najwyżej przecierać oczy przeglądając listę płac w następnym sezonie widząc kwotę ponad 22 mln $ w sezonie 2013/2014 obok jego inicjałów.. Jednak zaledwie kilka lat temu Arenas był na fali wznoszącej jak Rose. 3 lata z rzędu zagrał w meczu gwiazd (2005, 2006, 2007). Przedłużona umowa z Wizards warta aż 111 mln $ przez 6 lat. Własny model butów i umowa warta 40 mln $ w Adidasie. Podobnie też jak Rose, Gilbert zerwał więzadło w kolanie (MCL – więzadło piszczelowe) w kwietniu 2007 roku.  W kolejnych dwóch sezonach po kontuzji Arenas zagrał łącznie zaledwie 15 meczów i tylko 134 mecze w kolejnych 5 sezonach grając dla 3 różnych drużyn. Po przygodzie w Memphis podpisał umowę z chińską drużyną Shanghai Sharks i już raczej nie zobaczymy go w NBA nigdy! Taki obrót spraw to głównie zasługa tego, że Arenas kilkukrotnie wracał po kontuzji na parkiet zbyt wcześnie mimo wątpliwości lekarzy. Pierwszy raz po zaledwie 6 miesiącach od chwili  gdy nabawił się urazu. Spoglądając wstecz była to główna przyczyna zmierzchu jego kariery. Pomijam incydent z bronią i zawieszenie, bo już wtedy Arenas za sprawą kontuzji i jej odnawiania się nie miał połowy swojej dawnej atletyczności i szybkości.
Historia Arenasa to nie kolejna opowieść o tym jak kontuzje zatrzymały rozwój zawodnika czy skończyły jego karierę (patrz Yao Ming, Tracy McGrady, Penny Hardaway czy nawet Brandon Roy). To historia niosąca przestrogę, że zbyt wczesny powrót może zniszczyć najlepiej zapowiadającego się zawodnika! Ta historia jest dziedzictwem Gilberta Arenasa, o którym powinien pamiętać każdy młody gracz wracający na boisko po poważnej kontuzji. Derricku Rose! Jesteś usprawiedliwiony…