Lakers wezwali LaVara na dywanik

Marcin Uszyński
14/12/2017
38 Shares 2438 Odsłon 1 Komentarze

Ojciec Lonzo Balla- LaVar, odkąd jego syn związał się z Los Angeles Lakers, nie przestaje komentować wszystkiego co związane z organizacją. Jego opinie -wydawałoby się- że bez znaczenia, obiegają jednak Miasto Aniołów i budzą emocje wśród kibiców.

Facet owinął sobie media wokół palca, więc te przekazują wszystko co powie, szerszej publiczności. Prasa i telewizja polubiła ekscentrycznego LaVara oczywiście nie dlatego, że wygłaszane przez niego opinie są jakoś specjalnie mądre, ale przede wszystkim dlatego, że bywają pełne pikanterii. To co dzieje się wokół rodziny LaVara przyciąga uwagę zainteresowanych ligą, więc media kolportują dalej każdą informacje o nich, choćby dotyczyła ona tego, że któryś z Ballów pierdnął (i tak, masz rację, robimy to także i my, ale przecież właśnie zainteresowałeś się tym wpisem, więc… czytaj dalej).

I gdy wydaje się, że to co powiedział senior Ball interesuje wszystkich, tylko nie organizację dla której gra jego syn, nagle kierownictwo Lakers upomina LaVara, aby nieco wyciszył swoją krytykę.

Według najnowszych doniesień, sprawą zajęli się bezpośrednio Magic Johnson i GM Lakers- Rob Pelinka. Mieli oni poprosić  Balla o spotkanie i podczas niego przekonywać go, że wszystko co mówi, może odbijać się na atmosferze w drużynie.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie LaVar krytykował system Lakers, a w jego wypowiedziach oberwało się również trenerowi Luke’owi Waltonowi.

Oprócz prośby zatrzymanie tego potoku słów jakie wyrzuca ze swoich ust LaVar, poruszono również kwestię formy Lonzo. Tu również Magic wraz z managerem mieli prosić o to, aby ojciec przestał pompować balon hajpu wokół ich rozgrywającego, co mogłoby przyczynić się do stworzenia dobrej atmosfery dla rozwoju chłopaka. Według nieoficjalnych relacji, sztab czuje, że nakładana na Lonzo presja przez rodzinę, może być dla niego blokująca. W Los Angeles obawiają się, że niesprostanie oczekiwaniom jakie nakreślił debiutantowi LaVar, może zaburzyć jego naturalną ścieżkę postępu.

Doniesień o których piszę wyżej, nie potwierdzono oficjalnie w biurowcu Lakers, ale już sam LaVar, w ogóle nie próbował uciekać od pytań w tej sprawie. Zresztą jak poinformował, spotkanie które odbył, niewiele zmieni w jego podejściu:

Oni powiedzieli mi: ‚LaVar, najpierw przyjdź i porozmawiaj z nami’ i to jest okej,  ale ja będę mówił to co mi się podoba oraz tak jak mi się podoba.

To wyglądało jakbym próbował im mówić, co mają robić, a teraz wygląda to tak, jakby próbowali mnie uciszyć. Ale nie o to chodzi. Tu chodziło tylko o to, by się spotkać i znaleźć rozwiązanie tego problemu. To może być niedorzeczne dla ludzi, te moje opinie, to spotkanie, ale naprawdę chcę wszystkiego co najlepsze dla Lonzo, bo w konsekwencji to co będzie dla niego najlepsze, będzie również najlepsze dla całej organizacji. Bo jeśli każdy na tym wygra, nie może być lepiej.

Do tego dodał:

Oni być może nie chcą tego słyszeć, ale osiągniemy sukces tylko wówczas, jeśli posłuchają tego co mówię, bo faktem jest, że to ja wiem najlepiej co jest dobre dla mojego syna.

Loading Facebook Comments ...