Millsap opuści Hawks. Są drużyny, które powinny chcieć (i chcą) go pozyskać.

paulmillsap

Jeszcze 2 lata temu Atlanta Hawks wygrali 60 spotkań w sezonie regualrnym, wysłali 4 swoich zawodników do Meczu Gwiazd i dotarli do Finałów Konferencji Wschodniej. Jeszcze latem chcieli budować swoją przyszłość wokół Ala Horforda. Kevin Arnovitz z ESPN doniósł ostatnio, że większość z nas nawet nie wie jak blisko Jastrzębie były zatrzymania go u siebie. Włodarze z Atlanty byli już u środkowego w domu, z gotowym 5-letnim kontraktem do podpisania.

Jednak koniec końców sprawy potoczyły się zupełnie inaczej. Horford wtapia się teraz w bostoński system Brada Stevensa, a Mike Budenholzer wraz ze swoim sztabem postanowili wcisnąć przycisk resetu. Ostatecznego resetu. Kyle Korver siedzi właśnie w samolocie do Cleveland, a Paul Millsap jest najczęściej wyminenianym w rozmowach telefonicznych nazwiskiem w Stanach Zjednoczonych.

Wg raportów Marca Steina z ESPN, do gabinetów włodarzy Hawks dzwonią przede wszystkim z Toronto, Denver i Sacramento.


TORONTO RAPTORS

Opcja, która najbardziej podoba mi się ze względu na wzrost poziomu rozgrywek.

Wszyscy dobrze wiemy, o co grają w Toronto. Jedynym celem jest próba detronizacji LeBrona Jamesa i jego Cavaliers. Raptors już dawno temu wygodnie rozsiedli się an fotelu w rzędach pomiędzy właśnie Cavs a resztą stawki w Konferencji Wschodniej. Od dłuższego czasu mówi się już, że do nawiązania prawdziwej rywalizacji z ekipą Tyronna Lue brakuje im dobrego silnego skrzydłowego do wyjściowej piątki. W zeszłym roku przegapili szansę na pozyskanie w zamian za posiadany pick Knicks Markieffa Morrisa czy Thaddeusa Younga. Teraz jednak pojawia się opcja dużo, dużo bardziej atrakcyjna.

Zresztą już latem Brian Windhorst z ESPN mówił, że Raptors byli w fazie bardzo zaawansowanych negocjacji z Hawks ws. pozyskanie Millsapa. Wymiana miała dojść do skutku w momencie, w którym Horford złożyłby podpis na nowej umowie. Jastrzębie nie były bowiem gotowe na płacenie ogromnych pieniędzy zarówno Horfordowi, jak i Millsapowi. Zdecydowano się na Ala, jednak ten ostatecznie wybrał ofertę Celtics.

Oczywiście aby pozyskać Millsapa Raptors będą musieli poświęcić znacznie więcej. Do wyboru w Drafcie trzeba będzie pewnie dorzucić umowy Pattersona i np. Terrence’a Rossa. Mimo to Masaji Ujiri nie powinien się wahać. Dodanie 3. All-Stara do duetu Lowry-DeRozan bez wątpienia podniesie jakość drużyny. Sprawi, że trener Casey będzie miał możliwość posiadania na parkiecie w każdym właściwie momencie nie jednego, a dwóch zawodników tej klasy. Otworzy też nowe możliwości grania niskim składem, bowiem umiejętnosci defensywne Millsapa sprawiają, że można spokojnie próbować grać nim na pozycji środkowego. Minuty Rossa przejąłby wtedy Norman Powell, którego potencjał jest w tym sezonie marnowany na ławce rezerwowych.

Nikt nie twierdzi rzecz jasna, że pozyskanie Millsapa od razu wyniesie Raptors na poziom Cavs. Na pewno tak nie będzie. Jednak okazja tak dużego zbliżenia sie do niego może się już nie powtórzyć. Wiele osób powtarza, że NBA to liga „make or miss”. To wyrażenie odnosi się oczywiscie do wydarzeń na parkiecie, jednak prawdziwe pozostaje również w temacie pozakulisowych rozgrywek. Nie próbujesz – nie wygrywasz. Kyle Lowry wchodzi w końcówkę swojego prime. DeMar DeRozan gra koszykówkę życia. Nie ma powodu, aby Raptors właśnie teraz nie spróbowali. Kolejnej takiej szansy mogą już nie mieć.


DENVER NUGGETS

Opcja, która najbardziej podoba mi się ze względu na wpasowanie się Millsapa do systemu młodej drużyny.

Nuggets od dłuższego już czasu starają się pozyskać gwiazdę-weterana, który dołączy do armii młodych graczy i zacznie tworzyć z nimi team z prawdziwego zdarzenia. Jednak do Denver nikt nie zamierza latem nawet zaglądać i choćby spojrzeć, co mają do zaoferowania. Ostatnio uczynił to nawet Dwyane Wade, który bardzo później chwalił proces rekrutacyjny ekipy z Kolorado, ale wszsycy wiemy jak się to ostatecznie skończyło. Dlatego Nuggets jeśli chcą pozyskać tego typu zawodnika, musza to zrobić przez wymianę.

Nie powinna im w tym przeszkodzić podjęta już przez Millsapa decyzja o odstąpieniu pod koniec sezonu od obecnego kontraktu i zostaniu niezastrzeżonym wolnym agentem. Pozyskując Millsapa już teraz Nuggets kupują sobie dodatkowe kilka miesięcy na przekonanie go do pozostania w Denver. Latem nie dostaliby na to pewnie nawet jednego, pełnego dnia.

Są jeszcze dwa powody, dla których drużyna Mike’a Malone’a powinna się na tę transakcję zdecydować. Po pierwsze, maja oni bardzo dużo „części na zbyciu”. Tzn. nie potrzebują już tak bardzo wyborów w Drafcie, bo i tak mają za dużo młodych graczy, kórym niedługo trzeba będzie zacząć płacić poważne pieniądze. Dlatego również niektórych z tych młodych graczy trzeba się będzie pozbyć. Dodatkowo posiadają wciąż umowy Kennetha Farieda, Danilo Gallinarego i Wilsona Chandlera, z których co najmniej dwóch (najchętniej dwóch pierwszych) chcieliby się pozbyć. Wszystko to powoduje, że mogą oni złożyć bardzo fajny pakiet, którym zachęcą Hawks do wymiany.

Ostatnim, ale być może najważniejszym powodem, jest po prostu to, że Paul Millsap idealnie do drużyny Nuggets pasuje. W ataku mógłby zbudować z Nikolą Jokicem bardzo podobną, a chyba nawet lepszą kombinację niż ta, którą tworzył z Horfordem (serio, Nikola Jokic jest w ofensywie prze-prze-przekozakiem). Może zapewnić zespołowi podobny spacing do tego, który na pozycji silnego skrzydłowego wnoszą Gallinari i Chandler, jednocześnie zapewniając dużo lepszą pracę w obronie i na deskach.


SACRAMENTO KINGS

Opcja, która zupełnie mi się nie podoba, bo … to Kings.

Źródła zbliżone do Hawks donoszą, że Kings są bardzo mocno zainteresowani pozyskaniem Millsapa. Uważają, że w ten sposób zbudowaliby jeden ze zdecydowanie najlepszych frontcourtów w lidze i na dobre włączyli do walki o pozycję w Play-Offs na Zachodzie.

To brzmi jednak jak kolejny akt desperacji ze strony ekipy z Sacramento. Millsap nie jest typem zawodnika, którego dodanie do DeMarcusa Cousinsa jest najlepszym wyjściem. Boogie nie potrzebuje wokół siebie kolejnego wysokiego. Jest on w stanie w pojedynkę zdominować strefę podkoszową po obu stronach parkietu. Potrzebuje on silnego skrzydłowego szybkiego, ruchliwego, z bardzo dobrym rzutem z dystansu. Biorąc pod uwagę, że Kings zamierzają latem zaproponować Cousinsowi 200-milionową umowę, płacenie kolejnych 30 mln $ za sezon Millsapowi nie miałoby żadnego sensu.

W dodatku wiara Kings, że Millsap odmieniłby los ekipy Sacramento jest bardzo ułomna. Dodanie do składu skrzydłowego Hawks nie wyniesie druzyny Dave’a Joergera na poziom Jazz, Thunder czy Grizzlies. Marnowanie Millsapa w ten sposób nie ma sensu. Żadnego.


Na dzień dzisiejszy nie ma wątpliwosci, że Millsap nie dokończy sezonu w barwach Hawks. Jego transfer może być najbardziej spektakularną wymianą osttanich lat. I może odmienić wygląd nie tylko tegorocznych rozgrywek. Dlatego warto poczekać jak ta sytuacja się rozwinie.


MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz