NBA chce zmienić system awansu do fazy Playoffs

Marcin Uszyński
06/02/2015
28 Shares 45 Odsłon 2 Komentarze

Relocation Press Conference

Gdy na zachodzie trwa dramatyczna walka o Playoffs drużyn takich jak New Orleans Pelicans, Oklahoma City Thunder czy Phoenix Suns, a na pozycjach siódmej oraz szóstej znajdują się ekipy San Antonio i Dallas, w przeciwległej konferencji prawdziwych kontenderów w tej strefie brak, a Ci którzy piastują pozycje na skraju ósemki, odstają znacznie od poziomu jaki proponuje Dziki Zachód. Liga nie nie jest zbalansowana, wschód odstaje od zachodu od kilku sezonów i to właśnie stało się bolączką NBA. Bywa bowiem tak, że drużyny grające na zachodzie, a będące drużynami wyraźnie lepszymi, do Playoffs nie docierają, gdy tymczasem maruderzy ze wschodu psim swędem tę fazę osiągają. Spójrzmy zresztą w tabele. Wyraźnie widać jak nierówny jest poziom obu konferencji i równie mocno daje się odczuć posmak niesprawiedliwości.

W związku z tym, mówi się ostatnio bardzo często o konieczności zmian systemu awansu do fazy Playoffs, który miałaby premiować najlepszych w całej lidze, a nie tylko tych najlepszych na swoim podwórku. Krytyka obecnych przepisów spływa zewsząd i chyba wreszcie dotarła do uszu tych, którzy obecny stan rzecz mogą zmienić. Swój pogląd na sprawę wyraził Adam Silver:

Docelowo chcemy przecież oglądać w Playoffs tych najlepszych. Dostrzegamy, że mamy do czynienia z nierównowagą i w pewnym sensie niesprawiedliwością. Jest pomysł, będący propozycją, w której zwycięzcy dywizji automatycznie dostawaliby się do Playoffów, a tuż za nimi 10 najlepszych drużyn. Myślę, że to jest coś, czemu chcemy się przyjrzeć. Oczywiście pojawiają się kwestie logistyki, ale w dzisiejszych czasach każda drużyna ma swój własny samolot, podróżuje czarterem itd. Nie wydaje mi się, że to powinien być jakikolwiek temat do dyskusji. W pierwszym roku mojego urzędowania wiele spraw przemyślałem, drugi rok natomiast moment, w którym zaczynam działać. I to jest właśnie jeden z obszarów, w którym takie działania w najbliższym czasie podejmę wraz z komitetem wykonawczym NBA.

To nie jest tylko expose. To zdecydowana deklaracja działania na rzecz wyrównania sportowej jakości najważniejszej fazy rozgrywek. Oznacza to, że liga w ciągu najbliższych lat może przejść absolutną rewolucję, otwierającą przed nią nowe perspektywy. Wyższy poziom rozgrywek, to większe zainteresowanie ligą przez kibiców. Większe zainteresowanie kibiców, to z kolei pomnożony kapitał. Zyskuje ligowy skarbiec, zyskujemy my, a zaspokojony zostaje także sportowy duch łaknący sprawiedliwej rozgrywki na najwyższym poziomie. Wszystko się zgadza, tego chcą wszyscy… chyba.

Ta wątpliwość wyrażona na końcu powyższej refleksji, wynikać może bowiem z obaw właścicieli klubów ze wschodu. Przecież to z nimi komisarz będzie musiał przedyskutować tę kwestię, a to ich finansowe pozycje taka zmiana może podkopać. Jasne jest bowiem, że gdy Playoffs osiągalny będzie tylko dla najlepszych, to przy obecnym stanie ligi, tymi najlepszymi będą kluby z Western Conference. Kawałek tortu, który dzielą organizacje przy okazji uczestnictwa w fazie posezonowej nie jest im obojętny. To setki, jeśli nie miliony dolarów, których nie sposób odpuścić od tak. Z drugiej jednak strony, wątłość wschodu trwać wiecznie nie będzie, a układ sił lada moment może się przebigunować. Wówczas to właściciele ze wschodu będą czuć niesprawiedliwość i prawdopodobnie żądać będą zmian. Tak to już jest, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wiedząc natomiast, że ten jest zmienny, wnioskować można, iż pomysł Adama Silvera leży w interesie wszystkich.

Loading Facebook Comments ...

2 Komentarze

  1. Teoretycznie – tak, wszystkim to będzie na rękę. Pod warunkiem, że zostaną obecne przepisy Draftu mówiące, że w loterii uczestniczą WYŁĄCZNIE zespoły, które się nie dostały do PO. Wtedy TEORETYCZNIE w ciągu kilku najbliższych lat, najwyższe wybory lądowałyby we Wschodniej konferencji – czyli tam gdzie w założeniu miałyby wyrównywać poziom. Praktycznie – ta zmiana me raczej średnie racje bytu. Logistyka to jedno. Drugie to terminarz. Trzeba by wydłużyć czas trwania każdej rundy (no może poza Finałami) o tydzień, by dać zawodnikom czas na regenerację przy dłuższych przelotach niż dotychczas (nie znalazłem dokładnych czasów przelotów, z jednego końca USA na drugi, ale ze Wschodu na Zachód lata się zdecydowanie dłużej). Trzecie – zainteresowanie lokalnych rynków może polecieć na łeb, na szyję gdy okaże się że cały Wschód ma łącznie 3 reprezentantów w PO.

Zostaw komentarz

MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY

TOP 5 (17.12.18)
Newsroom
36 odsłon
36 odsłon

TOP 5 (17.12.18)

Marcin Uszyński - 18/12/2017