Wojtek
13/06/2017

NBA Draft 2017: Big Board

Od jakiegoś czasu na stronie pojawiają się sylwetki najlepszych graczy do draftu 2017. Wspólnie z Dominikiem opisujemy absolutny top/czołówkę tegorocznego naboru. Dzisiaj przed wami 50 najlepszych zawodników, którzy zapewne dostaną 22 czerwca angaż do NBA. Skupiliśmy się głównie na graczach z USA. 

Jeszcze jedna uwaga. Nie przywiązujcie wagi do pozycji poszczególnych zawodników. To nie jest nasz mock draft. Ot, szeroka lista najciekawszych graczy. Dobrego odbioru!

1. Markelle Fultz 

Statystyki: 23.2 PPG, 5.7 RPG, 5.9 APG

Bezapelacyjna jedynka. Niesamowicie wszechstronny zawodnik, niemal bez wad. Atletyczny freak. Perfekcyjny kreator, grający ponad swój wiek. Już teraz naśladuje zagrania samych tuz ligi. Pod koszem jak Irving. Na drodze do niego niczym Wade i Harden. Zza łuku zaś świetny mechanicznie i pod względem zasięgu. W defensywie równie dobry, jeśli tylko mu się zachce. Fultz to zawodnik prosto z 2K, projekt idealny. Oraz najlepszy PG od czasów Johna Walla. Nowa gwiazda NBA, book it.

Więcej o Markelle Fultz’u znajdziecie TUTAJ

2. Josh Jackson 

Statystyki: 16.3 PPG, 7.4 RPG, 3.0 APG

Jeszcze rok temu uznawany za najlepszego zawodnika rocznika, który poprzedniej jesieni wkraczał do NCAA. Skautowany przez najlepsze uczelnie wybrał Kansas Jayhawks. Na parkiecie może pełnić właściwie każdą rolę. Potrafi przejąć mecz w ataku. Arsenał w ataku ma bardzo różnorodny. Znajdują się w nim zarówno wejścia pod kosz, akcje w post, rzuty z półdystansu czy za trzy. Gdy złapie swój flow potrafi seryjnie zdobywać punkty. Jego rzut wygląda czasami może nieco pokracznie jednak nie ma to znaczenia w jego skuteczności. Bardzo pożyteczny i wszechstronny na parkiecie.

Sprawdza się jako plaster na najlepszego atakującego rywali, asystuje, blokuje i zalicza przechwyty. Gracz, który spokojnie w ofensywie może wskoczyć na poziom Andrew Wigginsa z dużo lepszym D oraz głębią umiejętności. Już teraz jest na podobnym poziomie atletyzmu. Za kilka lat może być jedną z najbardziej elektryzujących postaci na pozycji numer trzy w NBA. Niemal murowany kandydat do bardzo wysokiego wyboru w drafcie. Wszystko poniżej 4 pozycji będzie bardzo dużym zaskoczeniem.

Więcej o Joshu Jacksonie znajdziecie TUTAJ

3. Lonzo Ball 

Statystyki: 14.6 PPG, 6.0 RPG, 7.6 APG

Rodzina na bok, „let the ball speak” [gra słów niezamierzona :)]. A talent Balla broni się sam. Najlepszy generał parkietu, jaki pojawia się w drafcie od lat. Lonzo posiada rzadką kombinację warunków fizycznych i wizji. Jest stworzony do gry w zawrotnym tempie i bycia katalizatorem superszybkiej ofensywy. Nie ma również co się martwić o jego rzut. Wygląda jak wygląda, ale jest skuteczny. Jak mało kto, czyni twoich zawodników lepszymi.  Lonzo to ktoś, kto wzniesie twój zespół na wyższy poziom.

4. Jayson Tatum 

Statystyki: 16.8 PPG, 7.3 RPG, 2.1 APG

Drugi obok Josha Jacksona zawodnik, który może być za kilka lat czołowym skrzydłowym NBA. Przed przyjściem do NCAA wydawał się raczej graczem, który jest lepszy w okolicach tablicy. Posiadał znakomity arsenał zagrań ofensywnych w okolicach 3-4 metrów od kosza. W trakcie sezonu pokazał ogromne możliwości rozwoju. Już niedługo może stać się połączeniem znakomitej i różnorodnej ofensywy z dobrą obroną. Do tego jego warunki fizyczne sprawiają, że może bronić 4 pozycje na parkiecie. Dobra praca stóp w ataku i obronie oraz atletyzm czynią go jednym z najbardziej intrygujących zawodników tegorocznego naboru.

5. DeAron Fox

Statystyki: 16.7 PPG, 4.0 RPG, 4.6 APG

Gwiazda workoutów i posiadacz największego hajpu w tym momencie. Superszybki rozgrywający z niewyczerpaną energią, tak jak nazwisko zobowiązuje. Operuje na wyższym tempie, niż wszyscy inni. Niemożliwe jest za nim nadążyć. Stworzony do gry up-tempo. Świetny rozgrywający. Pod koszem jest niewiarygodnie kreatywny. Wyróżnia go defensywa. Zdecydowanie najlepszy obrońca pośród rozgrywających, zapytajcie Lonzo Balla. Tylko ten rzut, który raz jest, raz nie ma. Ale nie bójmy się powiedzieć, Lis z Kentucky jest wart top 3.

6. Dennis Smith Junior 

Statystyki: 18.1 PPG, 4.6 RPG, 6.2 APG

Kolejny rozgrywający, który może pójść w najlepszej dziesiątce tegorocznego naboru. Nie bez powodu porównywany w swojej grze do jednego z najlepszych rozgrywających ostatnich lat czyli Chrisa Paula. Zarówno pod względem umiejętności jak i stylu gry łudząco go przypomina. Bogaty arsenał w ofensywie. Uwielbia sam kończyć akcje ale również z dużą swobodą obsługuje partnerów. Jest wyższy niż Paul i ma znakomity atletyzm pomimo problemów z kolanami i operacji sprzed 1.5 roku. Kwestia, która sprawia, że spada w notowaniach to znaki zapytania jeśli chodzi o jego mentalność. Druga połowa sezonu w NC State była delikatnie rzecz ujmując taka sobie w jego wykonaniu. Nie ma co jednak generalizować, że była to tylko i wyłącznie jego wina. Cała uczelnia i program Wolfpack przeżywał w poprzednim sezonie spory kryzys. Nie ma wątpliwości, że któryś zespół pod koniec pierwszej dziesiątki może wyciągnąć w postaci Smitha gościa, który zapewni spokój na „1” na najbliższe lata. Kto nie ryzykuje, ten nie zjada pomarańczy. Może być zarówno franchise playerem albo sporym bustem. Czas pokaże.

7. Jonathan Isaac 

Statystyki: 12.0 PPG, 7.8 RPG, 1.2 APG

Giannis dla ubogich. Ma warunki fizyczne na poziomie Kevina Duranta oraz potencjał defensywny bez ograniczeń. Skuteczny rzutowo i sprawdzony w mniejszej roli. Ale musi udowodnić, iż jest w stanie przejąć większą. Wymaga dużych nakładów pracy, ale może okazać się jednym z największych dominatorów tej klasy. Wystarczy być cierpliwym. Ale póki co, solidny 3&D z ławki.

8. Malik Monk

Statystyki: 19.8 PPG, 2.5 RPG, 2.3 APG

Jeden z najlepszych strzelców w tegorocznym naborze. A zarazem zawodnik, który miał spore wahania formy w jedynym sezonie w Kentucky. Początek sezonu stawiał go niemal w roli lidera Wildcats. Zaliczył kilka piorunujących występów za linią trzeciego metra. Pod koniec sezonu nieco przygasł. Jego atuty to szybkość, znakomity rzut, arsenał ofensywny.  Jednak jeśli szukasz strzelca z potencjałem rozwoju w wielu aspektach gry to Monk jest kuszącą perpsektywą. Zabójca w catch and shoot i of the bounce. Uwielbia szybką grę i kontry. Robił postępy w kreowaniu sobie pozycji do rzutu samodzielnie. Jego postura i skromna muskulatura nie stwarzała mu problemów w NCAA. W NBA może to być większy problem jednak również jego budowa powinna w ciągu najbliższych miesięcy iść w górę.

9. Lauri Markannen 

Statystyki: 15.6 PPG, 7.2 RPG, 0.9 APG

Fenomen z Finlandii. Mierzący 7 stóp zawodnik, którzy rzuca za trzy z ogromną swobodą. Ponad 42 procent w całym sezonie NCAA. Dodać należy, że większość tych rzutów to czyste NBA range. Już ten sam fakt czyni go diamentem, który ma być ostatecznie oszlifowany już na parkietach najlepszej ligi zawodowej świata. Oprócz rzutów z dystansu ma ogromny arsenał zagrań w ataku. Ogromny zasięg i długość sprawia, że w NCAA był niemal nie do zablokowania. W obronie wykazuje potencjał na dobrego gracza. Jego ciała wymaga dodania kilku kilogramów aby znieść trudy sezonu w NBA. Spokojnie może w rookie season pokazać się tak jak zrobił to Kristaps Porzingis w Nowym Jorku.

10. Frank Ntikilina 

Statystyki: 5.1 PPG, 2.3 RPG, 1.4 APG

Posiadacz najlepszych warunków fizycznych pośród obrońców. Jego siedmiostopowy wingspan będzie siać spustoszenie w ofensywach NBA. Świetny atleta. Bardzo dobry rozgrywający. Indywidualnie jest równie skuteczny. Z drugiej strony, nigdy nie został porządnie sprawdzony. Dominował, ale koszykówkę młodzieżową. Potencjalny nabywca bierze potencjał, nie produkcję, jak to z europejczykami.

11. O.G. Anuoby 

Statystyki: 11.1 PPG, 5.4 RPG, 1.4 APG 

Co powiecie na MKG 2.0? Superatletyczny defensor ze słabym rzutem, po kontuzji. Oto Annunoby. W tym momencie jest jednak bezapelacyjnie najlepszym defensorem tegorocznego draftu. Jego energia również jest na niebotycznym poziomie. W ofensywie niczym się nie wyróżnia, ale zapewni rozrywkę efektownym wsadami. Mimo to, jest talentem na loterię. Elitarna obrona zawsze jest w cenie.

12. John Collins 

Statystyki: 19.2 PPG, 9.8 RPG, 0.5 APG

Jeden z najlepszych silnych skrzydłowych NCAA poprzedniego sezonu i jeden z najbardziej utalentowanych w ofensywie podkoszowych zawodników w naborze. Atletyzm, energia, ofensywny skill oraz ciąg na basket to główna charakterystyka Collinsa. W cieniu na początku poprzedniego sezonu NCAA, w czasie jego trwania wyrósł na niemal pewny pick w TOP15. Jego minus, który może zniechęcić kolejne ekipy to zupełny brak gry poza 3 metrem od kosza. Obrona również nie jest tym co buduje jego hype. Człowiek ataku i  znakomity na deskach!

13. Donovan Mitchell 

Statystyki: 15.6 PPG, 4.9 RPG, 2.7 APG

Znacie Normana Powella? Oto jego brat bliźniak. Atletyczny combo-guard z niernomalnie długimi rękoma ze świetną obroną na kilku pozycjach, gryzący parkiet ile wlezie i wnoszący przy co nie co do ataku. Przy okazji bardzo inteligentny zawodnik, sprawdzony w college’u, rychło czyniący duże postępy i mający całkiem pokaźny sufit. Wachlarz umiejętności na pierwszą rundę, charakter na top 5 – oto Mitchell.

14. Justin Patton

Statystyki: 12.9 PPG, 6.1 RPG, 1.2 APG

Oto nowoczesny center. Bardzo atletyczny siedmiostopowiec, ruszający się niczym rozgrywający. Pod koszem niesamowicie skuteczny. Stale rozwija swoje grę jeden na niego. Jest coraz lepszy w post. Ma niezły rzut z półdystansu. Posiada ogromny potencjał w defensywie. Już teraz skutecznie broni obręczy. Radzi sobie z obroną na obwodzie. Najlepszy center tej klasy, warty wyboru w czołowej dziesiątce.

15. Jarrett Allen 

Statystyki: 13.4 PPG, 8.4 RPG, 0.8 APG

Obiekt uwielbienia wielu skautów. Mała próba z silnymi rywalami i słaba ekipa Texas Longhorns sprawiła, że nie był na świeczniku w najważniejszych momentach sezonu NCAA. Po cichu był jednak jednym z najlepszych podkoszowych w NCAA. Za jakiś czas chłopak na dwie strony parkietu. W tym momencie ofens to jego życie. Ofens różnorodny. Nie obce są mu manewry pod koszem, rzuty z półdystansu. Świetne warunki fizyczne, wingspan i standing reach na wysokim poziomie. Dobra gra na tablicach. Nieco słabiej z obroną jednak nie ma tu dramatu a bardziej pole na doszlifowanie. Widać potencjał w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła.

16. Zach Collins 

Statystyki: 10.0 PPG, 5.9 RPG, 0.4 APG

To wszystko co dzieje się wokół tego chłopaka miało dziać się rok później. Eksplozja talentu Collinsa nastąpiła już w jego pierwszym sezonie w NCAA, za plecami naszego Przemka Karnowskiego. Collins już w tym momencie to solidne połączenie ofensywy i defensywy na solidnym poziomie. Swoją grę buduje na ogromnej ambicji i charakterze. Emocjonalnie reaguje na wydarzenia boiskowe. To zarówno atut jak i wada bo ma przez to problemy z faulami. Dobry na deskach. Dobry atletycznie. Budową przypomina nowoczesnego centra. Wysoki, dobrze zbudowany, z dobrym motorem i poruszaniem się po parkiecie. Swój atak opiera głównie a okolicach obręczy, choć potrafi również przymierzyć z półdystansu, głównie w akcjach face up. Niemal murowany wybór w loterii co jeszcze pół roku temu uznane byłoby za spore zaskoczenie.

17. Terrance Ferguson 

Statystyki: 4.6 PPG, 1.2 RPG, 0.6 APG

Prawie Arizona Guy! A jak wiadomo prawie, robi ogromną różnicę. Być może był tym brakującym elementem, którego zabrakło Wildcats w pogoni za mistrzostwem turnieju NCAA. Ze względu na problemy finansowe w rodzinie postanowił po HS pograć rok w Australii. Trochę zniknął tym samym z radarów po znakomitym pokazie w Nike Hoop Summit czy Jordan Brand Classic. Ferguson to długi, dobrze zbudowany gracz na pozycje 3/2. Prawdziwy bombardier z dystansu. Ofensywna maszyna. 3 Splash Brother! Znakomity charakter do zawodowstwa. Unselfish player pełną gębą, który reprezentuje również wysokie IQ na i poza parkietem. Niska pozycja w drafcie to wybór i gra na Antypodach.

18. Justin Jackson 

Statystyki: 18.4 PPG, 4.7 RPG, 2.8 APG

Jest i staruszek Justin. Po 3 latach gry w UNC Tar Heels wreszcie zdecydował, że to czas aby podbić draft. Przychodził do NCAA jako jeden z najlepszych skrzydłowych z HS. Pierwszy sezon zweryfikował tego chudzielca i pokazał mu ile pracy przed nimi. Drugi a szczególnie trzeci zakończony mistrzostwem NCAA pokazał ewolucję jaką przeszedł. Począwszy od dodania masy, ustabilizowania rzutu na znakomitym poziomie przekraczającym 40 procent za trzy, przez dodanie gry na piłce i obronie. W NCAA, gdyby zdecydował się pozostać, byłby supergwiazdą. Rozwinął się niesamowicie w każdym aspekcie. Rok temu był 3-4 opcją w ataku Tar Heels. W zakończonym w kwietniu sezonie absolutnym liderem. Co nie wydawało się oczywiste jeszcze w czasie jego startu. Mimo 2-3 lat różnicy między freshmenami, którzy startują w drafcie u Jacksona wciąż można jeszcze wiele dodać.

19. T.J. Leaf 

Statystyki: 16.3 PPG, 8.2 RPG, 2.4 APG

Niby Amerykanin, ale grający jak Europejczyk.  Bardzo wyjątkowy zawodnik, jest nowoczesną czwórką. Atletyczny. Świetnie gra na koźle. Ma solidny rzut. Tak samo w face up. Bardzo dobrze podaje. Nieźle broni na obwodzie. Ale jak na podkoszowego, to pod koszem jest słaby. Mimo to jest niesamowicie intrygującym projektem, zwłaszcza z tak wyrafinowaną grą i potencjałem. Nikogo nie zdziwi Leaf w loterii.

20. Luke Kennard 

Statystyki: 19.5 PPG, 5.1 RP, 2.5 APG

Największy wygrany poprzedniego sezonu. Daj mu piłkę a on nie omieszka umieścić jej w obręczy. Mniej przystojna wersja JJ Reddicka. W pierwszym sezonie w Duke był spot up shooterem. Podałeś mu piłkę a on rzucał bez namysłu. W drugim rozwinął swoją grę na koźle, urozmaicił ofens, dodał obronę. Przyćmił wszystkich freshemenów Duke.

21. Caleb Swanigan

Statystyki: 18.5 PPG, 12.5 RPG, 3.0 APG

Absolutna gwiazda ostatniego sezonu NCAA. Mr. Double double. Najwięcej meczów z podwójnymi zdobyczami w całej lidze. Trochę misiowaty gość, który jednak rządzi w okolicach obręczy. W ataku i obronie. Potrafi rzucić z półdystansu. Bazuje w swojej grze na masie i dobrej budowie ciała. Podpiera to znakomitym boiskowym IQ i dobrym ustawianiem się. Nie ma wybitnego wzrostu jak na swoją pozycję. Poprawił to co może zdefiniować jego obecność w NBA czyli rzut za trzy z 28 procent w pierwszym do 45 procent w drugim sezonie w Purdue.

22. Harry Giles 

Statystyki: 3.9 PPG, 3.8 RPG, 0.3 APG

Pan kolano. Właściwie dwa kolana. Dwa-trzy lata temu zaczynalibyśmy od niego listę najlepszych graczy. Rozbrat z basketem na 1.5 roku po operacjach i mierny sezon w Duke obniżył jego notowania. Nie na tyle aby wypadł w I rundy. To pokazuje, jak wiele wiary jest w zdrowie tego chłopaka. Nie przypomina tego super atlety sprzed kontuzji. Miał być drugą wersją młodego Chrisa Webbera. Teraz wygląda jak 30 letni nasycony koszykarz. Wciąż jedzie na opinii sprzed kontuzji i wielu ma nadzieję na cudowne odrodzenie tego ogromnego talentu. Szans na to jednak coraz mniej.

23. Ivan Rabb 

Statystyki: 14.0 PPG, 10.5 RPG, 1.5 APG

Już rok temu mógł pójść w loterii po dobrym sezonie Californii, wspólnie z Jaylenem Brownem. Drugi rok miał być jednak wywindowaniem jego pozycji do czołowych miejsc w drafcie 2017. I trzeba sobie jasno powiedzieć, że tak się nie stało bo i nie dominował tak jak miał, również sama California nie była tak silna jak rok wcześniej. Rabb to wciąż TOP5 podkoszowych tego draftu. Ofensywa, warunki fizyczne, ciągłe dodawanie masy, potencjał w defensywie, rolowanie do kosza w akcjach pick and roll, mobilność. To tylko kilka najważniejszych zalet tego chłopaka. Wciąż młody, rocznikowo na poziomie najlepszych freshmenów. Jeden z kandydatów na steal z końca I rundy/ początku II rundy.

24. Jawun Evans 

Statystyki: 19.0 PPG, 3.4 RPG, 6.5 APG

Gdybyś Jawunie miał te 10 centymetrów więcej to byłbyś w TOP 5. Znakomita postać na pozycji rozgrywającego. Uwielbia zdobywać punkty – wjazdami pod kosza, rzutami za trzy. Co chcesz panie. Generał parkietu. Umie dostosować grę na wydarzeń na boisku. Nie boi się kreować ataków pozycyjnych czy z drugiej strony napędzać grę w kontrach. Mimo lichych warunków fizycznych a szczególnie wzrostu jawi się jako dobry zbierający i podający. Szybkość to jego główny atut. Drugi to umiejętność do gry pod presją. Umie przejąć spotkanie w ofensywie. Problemem na poziomie NBA będzie obrona, która musi wejść o dwa levele wyżej.

25. Tyler Lydon 

Statystyki: 13.2 PPG, 8.6 RPG, 2.1 APG

Kolejny zawodnik rodem z nowej ery. Atletczna czwórka z naprawdę niezłymi warunkami fizycznymi. Wszechstronny w ofensywie. Ma bardzo dobry rzut na poziomie NBA. W post również ma przebłyski wielkiego talentu. Zaatakuje po koźle. Posiada dobrą wizję. Ma talent do zbiórek i blokowania. Znakiem zapytania jest siła i defensywa poza blokami. Mimo to, jest czymś więcej niż typowym strech four. Potencjalnie to lepsza wersja Franka Kaminsky’ego. Z uwagi na ogrom talentu pod koszem na miejscach 20-40, może być do wzięcia na przecenie. W każdej innej klasie, loteria byłaby możliwa.

26. Bam Adebayo 

Statystyki: 13.0 PPG, 8.0 RPG, 0.8 APG

10 lat temu TOP3 draftu. Obecnie wysoki z dużym atletyzmem, który jednak nie był tak dominujący w NCAA jak w HS. Trzeba mu jednak oddać, że był to dobry sezon w Kentucky. Aktywny po obu stronach parkietu. Rama jak u gladiatora. Jego gra istnieje jednak tylko w okolicach obręczy. Zarówno po atakowanej jak i bronionej stronie. Jak dla mnie Tristan Thompson zostanie po raz drugi wybrany w drafcie w tym sezonie. Marzenia o byciu dominatorem a’la Dwight z Orlando Magic to już tylko wspomienie ze szkoły średniej.

27. Semi Ojeleye 

Statystyki: 19.0 PPG, 6.9 RPG, 1.5 APG

Mityczny „undersized”, choć coraz bardziej przypomina Draymonda Greena. Potrafi wykreować sobie rzut na obwodzie, gra na koźle, trafia zza łuku, jest dobry w face up i w post, dobrze podaje, dominuje na zbiórce w ataku, nieźle broni. A do tego jest bardzo inteligentny i ma niesamowitą etykę pracy. Oraz nieskończoną energię. Brzmi znajomo? Gdyby był młodszy i miał trochę lepsze warunki fizyczne, biłby się o top 10. Poza pierwszą rundę jednak nie ma prawa wypaść, zwłaszcza, że z marszu oferuje solidne wzmocnienie.

28. Jonathan Motley 

Statystyki: 17.2 PPG, 9.9 RPG, 2.2 APG

Wysoki, zawodnik bazujący na wyszkoleniu technicznym, nie potrzebujący atletyzmu aby zdominować przeciwnika. Cały Jonathan Motley. Mr. Everything. Na parkiecie zrobi wszystko. Punkty zdobywa z każdego miejsca na parkiecie, dobrze zbiera i widzi partnerów. Gorzej z mobilnością i obroną bo gdyby miał również to, to byłby 20 miejsc wyżej w tym zestawieniu. Problemy ze zdrowiem również nie podnoszą jego notowań.

29. Thomas Bryant 

Statystyki: 12.6 PPG, 6.6 RPG, 1.5 APG

Jeszcze pół roku temu – atletyczny center. Ale z każdym kolejnym workoutem rodzi się nowy zawodnik. Do atletyzmu i energii dodał rzut, coraz lepszą pracę nóg, trochę arsenału w post i na obwodzie. Wyrobi sie jeszcze w obronie i będzie naprawdę przyzwoitym centrem. Póki co jednak projekt. Lecz tymi szybkimi postępami kupił sobie miejsce w pierwszej rundzie.

30. Edmond Sumner 

Statystyki: 15.0 PPG, 4.3 RPG, 5.0 APG

Gdyby nie to ACL… W swoim drugim sezonie wyglądał świetnie, eliminując wiele wad. Jest obdarzony świetnymi warunkami fizycznymi i jest, a przynajmniej był, bardzo atletyczny. Nie do powstrzymania, jak pędzi na kosz. Swobodnie czujący się z oboma rękoma, co jest rzadką cechą. Coraz bardziej wyglądał jak rozgrywający pełną parą, zanim doznał kontuzji. W defensywie również prezentował już solidność. Stale jest chwalony jego charakter nieskończonego ucznia. Lecz nie rzuca zbyt dobrze, bez piłki jest niepewny, a czasami chciałoby się, by grał agresywniej. No i nie wiadomo, co z tym jego atletyzmem po kontuzji. Dante Exum 2.0. Ale potencjał bardzo duży. Zdrowy, to top 20 tej klasy. Loteria każdej innej.

31. Ike Anigbogu

Statystyki: 4.7 PPG, 4.0 RPG, 0.2 APG

Rok temu anonim. W czasie sezonu drugorzędny gracz UCLA. Decyzja o występie w drafcie? CO!? Wszystko wskazywało, że ten młodziak będzie próbował za rok po sezonie jako starter w UCLA. Podjął jednak chyba dobra decyzję i wystartuje już w tym roku. Drwal, surowy, long-time prospect nad którym czeka dużo pracy. Już teraz jednak ma wzrost, masę i fundamenty. Jak ktoś ma czas to warto zainwestować w tego chłopaka.

32. D.J. Wilson

Statystyki: 11.0 PPG, 5.3 RPG, 1.3 APG

Odkrycie wiosny. Gracz na pozycję cztery i w niektórych przypadkach trzy. Nowoczesny podkoszowy. Długi, szczupły jednak nie chuderlawy. Gra zarówno pod koszem ale również rozciąga grę na obwodzie. Zdobywa punkty, zbiera, asystuje.

33. Frank Jackson

Statystyki: 10.9 PPG, 2.5 RPG, 1.7 APG

Combo guard, który kreowany w Duke na rozgrywającego raczej nie spełnił oczekiwań. Jego żywioł to gra na dwójce, chociaż na jedynce również sobie poradzi. Szału nie zrobi ale pracę wykona solidnie. Dużo lepsza druga połowa sezonu jednak przy tylu gwiazdach w Blue Devils nie mógł pokazać pełni możliwości. A to gracz o potencjale na poziomie Austina Riversa. Ofensywa przede wszystkim. Rzuty za trzy – Lubie to!

34. Alec Peters

Statystyki: 22.5 PPG, 9.9 RPG, 2.3 APG

Po prostu jeden z najlepszych graczy w ofensywie w całej NCAA. Podkoszowy, który uwielbia zdobywać punkty a przy tym deska to jego żywioł.

35. Devin Robinson

Statystyki: 11.1 PPG, 6.1 RPG, 0.6 APG

Odkrycie wiosny. Świetny turniej i rozgrywki w SEC. Długi gracz, którego przyszłość to pozycja czterty i trzy. Atletyczny, ofensywny. Uwielbia wejścia pod kosz i dunki nad rywalami. Długi w obronie przez co ma potencjał w D. Jego główna wada to brak masy i Durantopodobna budowa ciała. Długie, szczupłe ramiona, korpus i niezbyt umieśnione nogi. Umie przymierzyć za trzy. Sporą cześć jego gry stanowią również efektowne dobitki po niecalnych rzutach. Dobrze odnajduje się w podkoszowym tłoku. Kontra to jego życie. Jego drugie imie to Alley up.

36. Frank Mason

Statystyki: 20.9 PPG, 4.2 RPG, 5.2 APG

Perry Ellis a teraz Frank Mason. III z rodu Masonów o imieniu Frank już na zawsze będzie kojarzył się z 4 latami w Kansas. Przebojowy, nieco krępy rozgrywający z talentem ofensywnym i ogromnym IQ na parkiecie. Szukasz back upu na pozycję numer jeden. Nawet się nie zastanawiaj bo Frank cię nie zawiedzie.

37. Cameron Oliver

Statystyki: 16.0 PPG, 8.7 RPG, 1.8 APG

Idealnie pasuje jako trójka w NBA. Siła fizyczna, atletyzm, budowa ciała, rama – wszystko za tym przemawia. Chłopak jednak dużo lepiej czuje się w pomalowanym i w walce pod koszami. Rzuca za trzy, nie jest to jednak jego pierwsza zaleta. To jego gra zbudowała dobry sezon Nevady.

38. Monte Morris

Statystyki: 16.4 PPG, 4.8 RPG, 6.2 APG

Weteran akademickich parkietów. Na uczelnianych boiskach robił wszystko. Kameleon, który zmienia swoją grę w zależności od tego czego potrzebuje jego team. Gdy trzeba zdobywa punkty seriami. Nie obca jest mu walka na tablicach. Rozdaje asysty i jest mózgiem operacji. Solidna budowa ciała, solidny defense. Istnieje jednak obawa, że nie wytrzyma fizycznie i zabraknie mu centymetrów przeciwko wysokim obecnie w NBA point guardom.

39. Josh Hart

Statystyki: 18.7 PPG, 6.4 RPG, 2.9 APG

Jedna z twarzy NCAA ostatnich dwóch lat. Mistrz z Villanovą. Krótko. Nasz typ na Malcolma Brogdona rozgrywek 2017-18 w NBA. Kolejny gotowy zawodnik z doświadczeniem, który może mieć w miarę miękki przeskok do NBA bo umie na parkiecie wszystko. Trzymamy za niego kciuki!

40. Dillion Brooks

Statystyki: 16.0 PPG, 3.3 RPG, 2.7 APG

Patrz wyżej. W NCAA gwiazda, doświadczony skrzydłowy. W NBA spokojnie może pełnić rolę wchodzącego z ławki, który od pierwszego meczu będzie robił rzeczy pożyteczne.

41. Jaron Blossomgame

Statystyki: 17.7 PPG, 6.3 RPG, 1.5 APG

Showtime! Clemson guy! Efektowny, atletyczny, skuteczny, ofensywny do bólu. Najlepiej z góry. Jaron Blossomgame.

42. Wesley Iwundu

Statystyki: 13.0 PPG, 6.3 RPG, 3.5 APG

43. Sindarius Thornwell

Statystyki: 21.4 PPG, 7.1 RPG, 2.8 APG

Gwiazda w NCAA. Piękna historia przywiązania do uczelni. Senior, generał parkietu i gwiazda wiosny w lidze akademickiej. Gracz mentalnie gotowy zrobić kolejny krok w NBA. Nie utrzyma statusu z South Caroliny, to oczywiste jednak może być na wielu polach bardzo przydatnym graczem do dobrego teamu, który od razu wskoczy i zrobi coś extra.

44. Jordan Bell

Statystyki: 11.0 PPG, 8.7 RPG, 1.8 APG

Drugi z asów Oregonu. Nieco niski na centra jednak niedostatki nadrabia znakomitą grą w obronie, na deskach. Król bloków z NCAA. W ofensywie również daje nadzieje. Hej Jordan Bell rośnie w mockach i wcale nie musi być zaskoczeniem wybór pod koniec I rundy.

45. Derrick White

Statystyki: 18.3 PPG, 4.1 RPG, 4.3 APG

Combo guard z Colorado, który na papierze ma wszystko. Sprawdzi się jako kreator, zbiera i zdobywa punkty. Przydatny bo może ci obstawić dwie pozycje obwodowe na 10-12 minut w meczu. Przemyśl to!

46. Dwayne Bacon

Statystyki: 17.2 PPG, 4.2 RPG, 1.7 APG

Atletyczny, skuteczny, dobrze zbudowany guard w stylu uwielbiam hero ball. Reprezentant starej szkoły rzucających obrońców. Po pierwsze atak, defensywa przy okazji. Złap, rzuć, traf, powtórz i tak cały czas.

47. Kyle Kuzma

Statystyki: 16.3 PPG, 9.0 RPG, 2.4 APG

Brat bliźniak Bena Simmonsa:) To jednak nie ta półka jeżeli chodzi o oczekiwania i skalę talentu. Solidny gracz na pozycję cztery. Dobra ofensywa, solidna deska.

48. Tyler Dorsey

Statystyki: 14.7 PPG, 3.4 RPG, 1.8 APG

Zimnokrwisty snajper z Los Angeles, który rozsławiaj w marcu program Oregon Ducks. Niespodziewany lider Kaczek. Człowiek ataku, człowiek na końcówki spotkań. W każdym meczu turnieju zabłysnął wielkim rzutem w crunch. Pewność siebie i luz jaki bije z jego gry i mowy ciała. To porywa kibiców w halach.

49. Kobi Simmons 

Statystyki: 8.7 PPG, 1.6 RPG, 2.0 APG

Niezrozumiała decyzja. Kobi miałby znakomitą ekspozycję w Arizonie, grając obok Aytona. Zdecydował się na niepewny los i wybór pod koniec 60-tki. Na papierze ma wszystko aby odnieść sukces. Jednak pierwszy i jedyny rok na uczelni nie był sukcesem. Ma rzut, ma podanie, jest długi. Nic nie ryzykujesz a możesz mieć gracza ze sporym upsidem.

50 Antonio Blakeney

Statystyki: 17.2 PPG, 4.8 RPG, 1.7 APG

Szukasz strzelca na 10-15 minut w meczu. Antonio zgłasza się już teraz. Rzuci, zbierze, psa wyprowadzi.

 

 

 

Loading Facebook Comments ...

Komentarze