NBA: Wstajesz, jesz śniadanie, obiad i Wiesz! Game winner Noela. Bardzo dobry występ Gortata przeciwko Bulls. Debiut Mozgova w przegranym meczu Cavs.

Dziś jesteśmy spóźnieni jak PKP. Zdążyliście już na pewno obejrzeć wszystkie skróty i przejrzeć box-score’y na nba.com, ale nie oznacza to, że możemy WiW’a odpuścić. Są tacy, którzy nie wiedzą o piątkowej kolejce jeszcze nic. A miniona noc w NBA to 11 spotkań obitych w WYDARZENIA. Były game winnery, daggery, debiuty w nowych barwach i świetny występ Marcina Gortata.

noel

PHILADELPHIA 76ERS – BROOKLYN NETS 90:88

Linijka meczu: Game winner Nerlensa Noela

CHICAGO BULLS – WASHINGTON WIZARDS 86 – 102

Linijka meczu: Marcin Gortat 21 punktów, 13 zbiórek, 2 bloki

Wizards zdominowali Chicago ustawiając mecz już w pierwszej kwarcie wygrywając ją 30-13. Ich skuteczność w całym meczu oscylowała wokół 50% i byli jednocześnie na poziomie 53% zza łuku. W tym elemencie świetny był Bradley Beal(17 punktów), który trafił 3 z 4 prób trzypunktowych, a swoje dwa celne rzuty z dystansu dołożył również Paul Pierce. Za trzy rzucali także rezerwowi Wizies, tak jak Rasual Butler, który umieścił w koszu trzy takie rzuty. Świetnie dysponowany był Marcin Gortat, którego najwyraźniej podbudowały doniesienia o ruchu na rzecz wepchnięcia go do ASG. O jego występie minionej nocy można pisać z zachwytem, bo nasz środkowy ułożył linijkę meczu w postaci 21 oczek, 13 zbiórek i 2 bloków. Kulał rzut z linii, bo 1-5 to raczej D-League niż All Star Weekend (ojtam ojtam). John Wall zaliczył 16 punktów, 12 asyst i wygrał swój pierwszy w karierze matchup przeciwko Derrickowi Rose.

Bulls. Jimmy Butler trafił tylko 2 próby z 12, a 1 na 5 Joakima Noah nie jest szczytem jego możliwości. Drogi do kosza nie odnajdywał również D-Rose. Blokowany gdy penetrował obręcz i tracący piłkę (4 x TO) zgromadził 19 punktów będąc 8 na 19, w tym 1 na 7 za trzy. Pau Gasol również nie miał odpowiedzi w pomalowanym na podkoszowy duet Wiz i zdobył tyłem do kosza tylko 2 oczka. Tak bronić Hiszpana? KLASA! Z ławki Aaron Brooks i Tony Snell zaliczyli kolejno 16 i 9 oczek. Taj Gibson był 1-5.

CLEVELAND CAVALIERS – GOLDEN STATE WARRIORS 86-112

Linijka meczu: Steph Curry 23 punkty, 10 asyst

Kawał mięsa rzucony w pomalowane miał być panaceum na bolączki Cavaliers, ale Timo Mozgov minionej nocy nie zbawił jeszcze Cleveland. Nowy nabytek Cavs w 26 minut gry zaliczył 8 zbiórek i 9 punktów. Ekipa Davida Blatta zmuszona radzić sobie wciąż bez LeBrona Jamesa uległa więc liderom Konferencji Zachodniej.

Warriors zwyciężyli, ale to spotkanie nie było wcale wyrazem dominacji. Nie wygrali ani zbiórki, ani trójki i popełnili tylko jedną stratę mniej od gości. Świetnie układała się natomiast współpraca, bo GSW rozdali aż 35 asyst przy ledwie 13 Cavaliers. Dzięki temu punktował cały team Steve’a Kerra (32 oczka ławki Wojowników, do 16 Kawalerzystów).

Liderem punktowym był Klay Thompson, który kończył z 24 oczkami (4 trójki, ale aż 10 prób), ale to Steph Curry był głównym autorem zwycięstwa gospodarzy. Rozgrywający rzucił 23 punkty i 10 razy asystował. Wypadł bardzo dobrze w bezpośrednim pojedynku z Kyrie Irvingiem, któremu uciekał po zasłonach oraz kradł piłkę broniąc na nim.

https://www.youtube.com/watch?v=Vq6SIsSazWM

Rewelacyjny ostatnio Draymond Green minionej nocy przestrzelił 6 prób zza łuku, skończył na 10 oczkach, dokładając do tego jednak 8 asyst. Harrison Barnes był 5-7 Andrew Bogut z ławki dołożył 4 oczka i 5 zbiórek.

Po stronie Cavaliers wysoko punktował J.R. Smith. Zdobył ich 27, w tym 3 trójki z 8 prób. Kyrie Irving trafił 9 rzutów z gry, w tym 2 próby 3 punktowe i skończył na 23 oczkach. Kevin Love trafił jedną trójkę, był 6-11 i do box score’a zapisał 17 punktów.

Pod nieobecność LeBrona Jamesa Cleveland Cavaliers ssą… są 1:6.

Standing ovation otrzymał wizytujący w Oracle Arena Mark Jackson, który przybył tam w charakterze komentatora ESPN. W Oakland wciąż go kochają:

UTAH JAZZ- OKLAHOMA CITY THUNDER 94-99

Linijka meczu: Clutch Dion Waiters

Waiters chciał dziś udowodnić, że sprowadzenie go do Oklahoma City nie było pomyłką. Był dziś clutch trafiając ważną trójkę na 23 sekundy przed końcem wyrównanego starcia z Jazz. Co prawda był to jedyny jego celny rzut zza łuku z 4 prób jakie wykonał, ale zrobił to w najważniejszym dla ekipy Brooksa momencie. Finalnie zdobył 15 oczek i 4 razy przechwycił:

https://www.youtube.com/watch?v=bR5eFCiuYB8

Nie on jednak był najważniejszą postacią minionej nocy. Niezawodny był duet KD-Westbrook. Kevin zapisał 32 oczka, rozgrywając niemal perfekcyjną czwartą odsłonę. Do punktów dołożył 6 asyst oraz 5 zbiórek. Russ machnął 25 punktów, 12 asyst i 3 razy przechwytywał.

Reggie Jackson trafił z ławki ledwie 2 rzuty i skończył na 5 punktach. Jego słaba postawa to prawdopodobnie wynik zawieszenia w jakim tkwi i z pewnością świadomość, że wkrótce rozstanie się z Thunder nie wyzwalają w nim ochoty do gry. Zach Lowe zauważył:

Ten mecz, choć zwycięski, nie świadczy dobrze o Thunder i określić można go bardziej jako ucieczka spod topora, niż triumf.

Dla Jazz nadal niezastąpiony jest Gordon Hayward, który zapisał 27 punktów, choć to jego błędy w końcówce prawdopodobnie kosztowały Utah finalną porażkę. Oprócz Haywarda wysoko punktowali: Derrick Favors 22 punkty i 11 zbiórek, oraz Trey Burke, który machnął na swój protokół 20 oczek, 5 asyst i 5 zbiórek.

W meczu przydarzył się też rzut roku!

ATLANTA HAWKS – DETROIT PISTONS 106-103

Linijka meczu: Ball-movement Jastrzebi

To jak dzieli się piłką ekipa Hawks to instruktaż dla wszystkich teamów NBA. Przestańmy też wreszcie mówić o Hawks „Mini-Spurs” i zacznijmy pisać o nich np. że uczeń przerósł mistrza?

Piłka krąży jak po sznurku i dociera do strzelców, a gdy trafia do rąk Kyle’a Korvera ten rzadko marnuje okazje z czystych pozycji za trzy. Dziś machine-gun Korver trafił 3 na 3 zza łuku. Wszystkie okazje z dystansu wykorzystał również Thabo Seflaosha, który w ogóle nie dziś nie pudłował kończąc 5-5. Al Horford zdobył 19 punktów i zebrał 16 piłek. Reszta też w formie: Jeff Teague zaliczył 14 punktów i 11 asyst. Paul Millsap dodał 17 punktów i 7 zbiórek. TakeTheWholeTeam #NBABallot

Det nie byli pierwszej połowie teamem, który miał cokolwiek do powiedzenia. Pozwolili Hawks odjechać na 20 oczek, a desperacki run przeprowadzili dopiero w czwartej odsłonie. Przeprowadził go Kentavious Caldwell-Pope, który 16 ze swoich 20 oczek zdobył w ostatnich minutach. Tłoki zeszły wiec z -20 na -3 i wznawiając z boku miały szansę na remis przy stanie 106-103. Ostatni rzut zza łuku jednak nie wpadł do kosza i sensacyjny streak 7 zwycięstw pod rząd rozbił się o najlepszą ekipę na Wschodzie.

BOSTON CELTICS – INDIANA PACERS 103-107 OT

Linijka meczu:

Mimo dogrywki to nie było spotkanie, które będziesz chciał oglądać w retransmisji.

Indy miała kłopoty z Bostonem osłabiony brakiem wytransferowanych Jeffa Greena i Brandona Wrighta. Celtics walczyli do końca, bo mimo wielkich wyprzedaży, teoretycznie wciąż liczą się w walce o Play Offs. Liczą się i jak widać walczą do końca w każdym spotkaniu.

Pacers prowadzili przez niemal cały mecz, ale w czwartej odsłonie pozwolili sobie na nonszalancję i dali się dopaść Celtom, którzy pchnęli mecz w dogrywkę. Doprowadził do niej Avery Bradley będąc świetnym w 4q. Łącznie zapisał 23 oczka. Oprócz Bradleya wysoko punktował Brandon Bass, który zdobył 17 punktów z ławki.

Indiana wygrała dogrywkę, broniąc świetnie w jej końcówce. Wykorzystali również o 19 więcej prób na linii rzutów osobistych i okazuje się, że to właśnie było kluczem do zwycięstwa.

Roy Hibbert zanotował 19 punktów, 11 zbiórek, 4 asysty i 5 bloków! David West zapisał 11 oczek, a CJ Miles z ławki dodał 17 punktów (w tym 4 x za trzy).

Chris Copleland choć po buzzerze, udowodnił, że warto próbować:

https://www.youtube.com/watch?v=5PmjWAtl5Ys

MEMPHIS GRIZZLIES – NEW ORLEANS PELICANS 95-106

Linijka meczu: Jrue Holiday 23 punkty, 8 asyst

Zach Randolph wrócił do rotacji Miśków, ale nie pomógł im wygrać z walczącymi o Play Offs Pelicans. Zanotował co prawda double-double w postaci 11 oczek i 11 zbiórek, ale to było za mało. Nie wystarczyło też 19 punktów Marc Gasola i tyle samo Mike’a Conley’a, który nie mógł się wstrzelić oddając aż 18 prób(trafił 7 razy).

Pelusie narzuciły swój rytm od początku dystansując tuż przed przerwą ekipę gości o 13 oczek. Po przerwie niewiele się zmieniło, a gra nadal przebiegała pod dyktando Davisa i spółki. Anthony zdobył w tym spotkaniu 20 punktów, 9 zbiórek i 3 bloki. Świetny zza łuku był Ryan Anderson trafiając 4 razy! Liderem był jednak autor linijki spotkania, którego z ławki wspomógł 21 punktami i 10 zbiórkami Tyreke Evans.

Grizz przegrali trzy z ostatnich czterech spotkań i osunęli się w tabeli z pozycji nr 3 na miejsce nr 5.

MINNESOTA TIMBERWOLVES – MILWAUKEE BUCKS 84-98

Linijka meczu: Brandon Knight 14 oczek

Spodziewana wygrana Milwaukee, którzy nawet dużej ilości błędów zatriumfowali nad najgorszą drużyną zachodu. Historią meczu była linijka Andrew Wigginsa, który kwitnie coraz lepiej radząc sobie w ligowej rzeczywistości. Dziś kolejny raz na poziomie 20 oczek, a do tego 7 zbiórek, 5 asyst, 2 stealsy:

PHOENIX SUNS – SAN ANTONIO SPURS 95-100

Linijka meczu: Clutch Patty Mills

Ostrogi uratowały zwycięstwo mimo, że przez całą czwartą odsłonę -która zaczęli ze stratą do Słońc- grali bez Tima Duncana (12 oczek, 5 asyst, 7 zbiórek), Tony’ego Parkera (7 pkt.) i Manu Ginobili’ego (4pkt.). Te kłopoty w rotacji Popovicha rozwiązał jednak niezawodny zmiennik- Patty Mills, który w tej kwarcie zdobywał punkty jak natchniony. Zgromadził ich wówczas 13, a w całym meczu 15.

https://www.youtube.com/watch?v=kjILop_1CKw

Danny Green dorzucił 4 trójki i na finał miał na koncie 20 oczek.

Dla Suns najlepiej pnktował Eric Bledsoe mając na koncie 19 oczek (3 na 3 za trzy). Dodał do tego 10 asyst. Fatalnie dysponowani byli Markieff Morris (1 na 13), Isaiah Thomas (2 na 7) i Gerald Green (7 na 18).

ORLANDO MAGIC – LOS ANGELES LAKERS 84-101

Linijka meczu: Jeremy Lin 18 punktów, 6 asyst i 4 przechwyty

DENVER NUGGETS – SACRAMENTO KINGS 118-108

Linijka meczu: Ty Lawson 22 oczka

Nuggets przedłużyli swoją serię zwycięstw do 4 wygranych. Autorem kolejnego triumfu był Ty Lawson, który nie bał się penetrować obręczy, wymuszał przewinienia, a przede wszystkim trafiał swoje rzuty. Błysk miał podczas runu w 3q kiedy to zdobył 14 ze swoich 22 punktów! To było pewne zwycięstwo „Samorodków” mimo kosmicznego meczu DeMarcusa Cousinsa, który zanotował -uwaga- 32 punkty, 13 zbiórek, 4 asysty, 3 przechwyty oraz 4 bloki!

Rookie leader- Jusuf Nurkic, zapisał dziś 16 punktów , 8 zbiórek, a także 3 razy blokował i nadal jest WOW!

Miłego weekendu!

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz

MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY

Powrót Omera Asika
Newsroom
46 odsłon
46 odsłon

Powrót Omera Asika

Dominik Kędzierawski - 23/11/2017