Wojtek
14/03/2017

Kwadrans akademicki(12) – Zapowiedź East Region.

Zaczynamy taniec! Turniej startuje jutro a ja startuje już dzisiaj z zapowiedzią pierwszego regionu. Na dobry początek Wschód czyli East Region, gdzie zobaczymy m.in. obrońców tytułu czyli Villanovę czy Duke. Ale również wiele innych mocnych ekip. Oto drabinka regionu a poniżej moje typy i przewidywania.  

Dwa mecze First Four w East Region. 

Aż dwie pary uzupełnią bracket w tym regionie meczami rundy First Four. We wtorek o 23.40 w pierwszym meczu o prawo gry z Villanovą zmierzą się Mount St. Mary’s i New Orleans.

Dzień później o 2.10 naszego czasu poznamy rywala dla SMU. Wyłoni go mecz pomiędzy USC i Providence.

Na papierze zdecydowanie lepiej wygląda ten środowy pojedynek. Zarówno USC Trojans jak i Providence to ekipy, które miały przebłyski formy w tym sezonie. W przypadku reprezentanta PAC-12 czyli Trojans był to początek sezonu. Mieli również serię zwycięstw pod koniec regular season. Providence z kolei urwali kilka wygranych faworytom w Big East. Zapowiada się ciekawa rywalizacja na kilku pozycjach. Na obwodzie Kyron Cartwright kontra Jordan McLaughlin a pod koszami Rodney Bullock kontra Chimezie Metu. To najlepsza para i najlepszy mecz pierwszych dwóch dni turnieju 2017!

Wtorek 23.40

Mount St. Mary’s – New Orleans

Środa 2.10

USC – Providence

Faworyt

Villanova czyli znowu to samo. Oni znowu grają świetny basket i znowu wiele osób ich lekceważy. A może nieco inaczej. Znowu nie docenia ich potencjału i tego co grają w tym sezonie. Moim zdaniem mają dużo lepszy sezon do tej pory niż rok temu, w mistrzowskiej pogoni. Wygrali sezon regularny, wygrali w miarę bez problemów turniej Big East. Oprócz półfinałowej batalii z Seton Hall to w pozostałych spotkaniach albo zdemolowali albo wygrali wysoko z rywalami.

Wildcats to zespół skonstruowany bardzo podobnie do mistrzowskiej ekipy z poprzedniego sezonu. Bo i jego elementy jak i filozofia gry praktycznie się nie zmieniły. Rolę generała na parkiecie przejął Jalen Brunson. Już swoim pierwszym sezonie obok Arcidiacono imponował dojrzałością i stabilną formą. Teraz dodatkowo wskoczył o poziom wyżej we wszystkich elementach. Mimo dopiero drugiego roku na uczelni wygląda jak profesor. Jednak dla mnie jego najważniejszą cechą jest stabilność. Co by się nie działo, on zawsze zagra na podobnym poziomie. Bardzo rzadko zawodzi. Bardzo rzadko.

Liderami w ofensywie ekipy Jaya Wrighta jest Josh Hart i Kris Jenkins czyli te same ogniwa co rok temu. Rok temu o tej porze obaj byli poza radarem. Teraz to gwiazdy pierwszego szeregu. Hart gra znakomity równy sezon. Jenkins ma swoje wzloty i upadki ale uważam, że na sam turniej znowu wskoczy na wyższy poziom.

Pod koszem jest Derryl Reynolds, jest również Mikal Bridges czyli chłopak o którym ciszej ale który daje bardzo dużo przede wszystkim w obronie.

Znowu wielu ekspertów jako główną bolączkę przywołuje brak ławki. To prawda rotacja Wrighta jest krótka, jednak jakość graczy i ich doświadczenia z poprzedniego sezonu są bezcenne.

Villanova może mieć problemy w późniejszych fazach jednak pomimo mankamentów dalej są faworytem numer jeden do awansu z tego regionu.

Mocne ekipy

W przypadku Duke historia zatacza w tym sezonie koło. Na starcie sezonu napakowana talentami do draftu ekipa Krzyżewskiego była w wielu przewidywaniach ekspertów stawiana jako numer jeden w kraju. Obok Oregon Ducks. Kontuzje freshmenów na starcie sezonu i absencja Gilesa, Tatuma i Boldena osłabiły ich pozycję. Później wyszły dodatkowo problemy z Graysonem Allenem i zabieg Krzyżewskiego.

W sezonie regularnym mieli swoje wzloty i upadki. Na porażki, odpowiadali serią zwycięstw. Pełna sinusoida. Jak na dłoni widać było problemy, z jakimi zmaga się ta ekipa. Przede wszystkim na pierwszy plan wychodził brak rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia. Zamysł Coacha K był taki, aby to Grayson Allena, ze strzelca, stał się kreatorem i więcej czasu spędzał na piłce. Podobna rola miała spaść na Franka Jacksona, który również jest bardziej typem gracza combo, niż true PG.

Drugi problem to brak zawodnika pod koszem. Amile Jefferson pomimo ogromnego bagażu doświadczeń ma swoje ograniczenia i nie jest typowym rim protectorem. Jaki jest Harry Giles, czyli były kandydat to jedynki w drafcie, każdy widzi. Dwa lata borykania się z kontuzjami i brak gry zrobił swoje. Marques Bolden i Chase Jeter zupełnie nie spełniają oczekiwań.

Wydaje się, że w turnieju ACC Krzyżewski znalazł formułę na ten zespół, który może dać im sukces również w NCAA Tournament. Do piątki wstawił Jacksona i oddał mu piłkę, Allena uczynił pierwszym wchodzącym z ławki. A główne role w ataku ma pełnić doskonały przez cały sezon Luke Kennard i rozwijający skrzydła Jayson Tatum, który miał znakomity turniej ACC.

Jeszcze 2-3 tygodnie temu wydawało się, że Duke są tylko jednym z wielu teamów z ACC, które wystartują w Big Dance. Na chwilę obecną w swojej drabince, w swoim regionie jawią się jako główny konkurent dla Villanovy.

Coś czuje, że Krzyżewski i spółka nie powiedzieli jeszcze ostatniego zdania w tym sezonie.

Baylor w miarę upływu sezonu nieco nam gaśnie. Jednak wciąż mają mnóstwo argumentów aby konkurować z najlepszymi w tym Regionie. Sezon zaczęli od 15 kolejnych wygranych. Pierwsza porażka przyszła w meczu z West Virginia. Wydawało się, że to przypadek bo znowu wkroczyli na zwycięski track! Jeszcze 1 lutego mieli bilans 7-1 w RS w Big 12. Później przyszło kilka porażek jednak pozostali w czołówce konferencji. W turnieju ostatecznie nie ugrali nic, jednak komisja była dla nich łaskawa.

Jeśli mówisz o Baylor to pierwsze co ci się kojarzy z tym zespołem to Jonathan Motley. Gracz na pozycji PF-a, który gra świetny trzeci sezon w barwach Bears. 17.7 punktu, 9 zbiórek i 2.2 asysty w każdym meczu. Świetnie operuje w strefie podkoszowej i na półdystansie. Rzuca za trzy. Może nie na jakimś zniewalającym procencie, jednak i zza łuku umie postraszyć. Z sezonu na sezon robi sukcesywny postęp. To może być jego ostatni turniej w NCAA, tym bardziej jeżeli pójdzie on po jego myśli. Jest uwzględniany w draftowych mockach. Ma o co walczyć.

Jego kompanem w ofensywie jest Belg Manu Lecomte. Ten niewysoki rozgrywający to dopiero potrafi ukąsić za trzy. Na poziomie 43 procent w tym sezonie. Do tego 12 punktów i niemal 4 asysty w każdym meczu. Generał Bears na obwodzie. To jego trzeci sezon w NCAA. W poprzednim pauzował po transferze z Miami Hurricanes.

Trzecim filarem i zagrożeniem Miśków jest kolejny podkoszowy Jo Lual Acuil Junior. Mający afrykańskie korzenie australijczyk to bestia na deskach. Ma swoje ograniczenia w ofensywie jednak to co robi i to robi dobrze to zbiórki i bloki! 7 zebranych piłek w meczu i 2.6 bloku. To robi wrażenie. Do tego rzucał w sezonie średnio 9 punktów.

Oprócz tego jest jeszcze Al Freeman. Shooting guard, który również swoje po punktował w tym sezonie. Baylor w dobrej formie to doświadczona ekipa. Ich trzon stanowią głównie juniorzy i seniorzy, których celem jest coś osiągnąć w turnieju. Ostatnio mieli spadek formy jednak absolutnie są w czołówce tego regionu. Osobiście wyżej od nich mam np. SMU. Co do Bears mam dwie opcje. Albo odpadną szybko albo zrobią mega run. Tak czuję.

Czarny koń

SMU bo nie będę ani trochę zdziwiony jak zobaczę tą ekipę w dalekiej fazie turnieju w pojedynku np. z Duke. Po cichu po latach różnych problemów Mustangi zbudowali ekipę zdolną do walki z każdym w tej lidze. Obecny sezon to ich dominacja w konferencji American. Jedynym rywalem byli dla nich Cincinnati. Jednak i Bearcats nie mieli na nich sposobu. W całym sezonie na 34 rozegrane spotkania wygrali 30!

Siłą Southern Metodist jest ich startująca piątka! Klasą samą dla siebie w konferencji American był junior Semi Oyeleje. Grając po 34 minuty w meczu zdobywał średnio 18 punktów i zbierał 8 piłek. Wszystko na skuteczności 49 procent z gry i 42 za trzy! Klasa. To był bardzo dobry ruch aby opuścić Duke i spróbować swoich sił w nieco słabszej ekipie. Przy sprzyjających wiatrach będzie okazja do pokazania się dawnej ekipie. Czekam na ten pojedynek. Jego partnerem pod koszami jest Ben Moore. Senior, który w finale z Cinny w pierwszej połowie był bogiem na boisku. Nieco undersized zawodnik jednak pod koszem robiący wszystko.

Na obwodzie i skrzydle Shake Milton, Sterling Brown, Jarrey Foster czy Ben Emeloglu. SMU to świetnie wyglądający team. Wysoki, wyżyłowany, ciężki do ogrania, zespołowo rzucający za trzy na poziomie 40 procent! Uwaga, nadciągają Metodyści!

Sleeper – czyli ekipa, która jest w stanie awansować do Sweet 16!

Wisconsin. Tak wiem, że to dziwny typ bo teoretycznie awans Badgers do tej fazy to żadne osiągnięcie dla Grega Garda i jego graczy. Komisja jednak nie oszczędziła finalistów turnieju Big Ten. O ile jeszcze w I rundzie z Virginia Tech powinni być faworytem o tyle później trafiają już na obrońców tytułu czyli Villanovę. Badgers stać na niespodziankę i zwycięstwo z tą ekipą jednak będzie to już wyzwanie dużego kalibru dla ekipy z Madison.

Jak od kilku lat motorem napędowym ekipy Garda a wcześniej Bo Ryana będzie Nigel Hayes. To jego ostatni turniej. Wspólnie z Frankiem Kamińskim i Samem Dekkerem był blisko wiktorii. Teraz pewnie nie ma takich ambicji bo i siła Wisconsin jest mniejsza. Liczy jednak na dobry start i pokazanie się na dużej scenie. Wsparcie dostanie od rewelacyjnego Ethana Happa. Wysokiego z niesamowitymi umiejętnościami. Ten wszechstronny białas za rok będzie liderem tej ekipy. Na parkiecie robi wszystko. Zdobywa punkty, zbiera, asystuje. Mega inteligentny na parkiecie. Do tego obwodowy Bronson Koenig. Na papierze wygląda to okazale. Gdyby jednak drabinka była nieco mniej wymagająca to Wisconsin mogłoby być kandydatem do sporych rzeczy. A tak, w mojej opinii zatrzymają ich już w drugim meczu, koszykarze Villanovy.

Cinderella – czyli zespół z 13 lub gorszym seedem, który może wygrać mecz lub dwa.

UNC Wilmington. Nie pasują nieco do koncepcji bo startują w turnieju z numerem 12 w regionie. Jednak od seedu 13 do 16 nie widzę tak mocnego kandydata jak właśnie zespół Seahawks. Ekipa, która wygrała nie tylko sezon regularny w Colonial Athletic ale również turniej. Co oczywiste, skoro widzimy ich w turniejowej drabince. W tym sezonie legitymują się bilansem 15-3 w konferencji i 29-5 jeśli spojrzymy na cały sezon.

Trzon zespołu stanowi czwórka graczy. Wspomniany przeze mnie nieco niżej C.J. Bryce. Oprócz niego jest jeszcze doświadczony senior Chris Flemmings. Denzel Ingram czyli reprezentant Chapel Hiil, również grający 4 sezon na kampusie. Ostatnim wartym uwagi graczem jest podkoszowy drugoroczniak Devontae Cacok, który zrobił ogromny skok jakościowy w swojej grze w porównaniu z poprzednim sezonem. W tym notuje 12 punktów i 9 zbiórek.

Najlepsi zawodnicy do oglądania:

Josh Hart (Villanova)
Kris Jenkins (Villanova)
Jalen Brunson (Villanova)
Luke Kennard (Duke)
Jayson Tatum (Duke)
Grayson Allen (Duke)
Amile Jefferson (Duke)
Jonathan Motley (Baylor)
Manu Lecomte (Baylor)
Lual Acuil (Baylor)
Devin Robinson (Florida)
KeVaughn Allen (Florida)
Kasey Hill (Florida)
London Perrantes (Virginia)
Ben Moore (SMU)
Semi Oyeleje (SMU)
Shake Milton (SMU)
PJ Dozier (SoCar)
Sindarius Thornwell (SoCar)
Nigel Hayes (Wisconsin)
Bronson Koenig (Wisconsin)
Ethan Happ (Wisconsin)
Seth Allen (V. Tech)
Luke Fischer (Marquette)

Gracz o którym pewnie nie słyszałeś: 

C.J. Bryce – drugoroczniak z UNC Wilmington Seahawks. Guard grający na pozycjach 1-2. W tym sezonie rzuca 17 punktów, zbiera 5 piłek i ma 2 asysty średnio w każdym meczu. Ofensywny lider ekipy, która moim zdaniem może sprawić w turnieju niespodziankę.

Potencjalne matchupy:

II runda:

Villanova – Wisconsin
Virginia – Florida
Baylor – SMU
Duke – South Carolina

Sweet 16:

Villanova – Virginia
Villanova – Florida
Baylor – Duke
SMU – Duke
Virginia – Duke

Elite 8:

Villanova – Duke

Mój typ: 

Region wygra: Ktoś z dwójki Villanova/Duke

Niespodziankę sprawi: SMU 

Kandydat do upsetu: Virginia i Florida. Nie skreślałbym również South Caroliny. Wszystkie te trzy ekipy dały w trakcie trwania sezonu regularnego jak i turniejów konferencji kilka znaków zapytania, odnośnie ich formy. 

 

Loading Facebook Comments ...

Komentarze