Wojtek
16/03/2017

Kwadrans akademicki(14) – Zapowiedź South Region i Midwest Region.

Trzecia część bracketu NCAA Tournament 2017. Jako, że czas goni a natłok, różnego rodzaju obowiązków opóźniał moje plany co do zapowiedzi dzisiaj nieco zmienimy formę. W jednym wpisie znajdziecie opis dwóch pozostałych regionów. 

Jak możecie zobaczyć w tytule, do omówienia zostały mi dwa regiony. South i Midwest. Forma pozostanie ta sama jednak będzie nieco krótsza. Przykro mi, z tego powodu, jednak chcę przed startem turnieju zahaczyć o każdy region.

South Region 

Tak prezentuje się jego drabinka tego regionu.

Moim faworytem w tej części drabinki jest North Carolina. To typowy zespół, jakim w ostatnich latach dysponował Roy Williams. Doświadczenie i ogranie na parkietach I dywizji. Jeżeli Joel Berry, Justin Jackson, Theo Pinson i podkoszowy duet Hicks/Meeks nie ma problemów jak w meczu z Duke to potrafi wygrać z każdym. W tamtym sezonie Berry wszedł na wyższy poziom w swojej grze. W tym nie jest już tylko partnerem dla Paige’a a mózgiem drużyny. Justin Jackson zrobił ogromny postęp i wreszcie wniósł swoją grę w ataku na wyższy poziom. Wreszcie nie chowa się za partnerami z drużyny a bierze grę na siebie. Dużo lepszy na piłce, nie jest już tylko opcją spot up, ale potrafi sam sobie stworzyć pozycję do rzutu. Rzuca na rekordowym procencie za trzy. Pod koszem znowu silny duet. Isaiah Hicks plus Kennedy Meeks. Wsparci utalentowanym freshmenem Tony Bradleyem. Główny problem to brak podobnej jakości zmienników z ławki. Jeśli UNC nie ma problemów z faulami to wszystko jest dobrze, gdy tylko odpada jeden z elementów – to jest problem.

South Region to, ta część drabinki w której mamy jeszcze dwa utytułowane programy. I jednocześnie dwie ekipy, o których głośno w tym sezonie. Po pierwsze przez dobrą grę, a po drugie przez dużą liczbę kandydatów do draftu. Chodzi mi oczywiście o Kentucky i UCLA. 

Obie te drużyny mam jako mocne drużyny w regionie. Gdybym miał typować to wyżej dałbym ekipę UCLA. To najlepszy atak ligi, coraz lepsza obrona i szeroki skład. Pierwsza piątka w której główne role gra co prawda duet freshmenów Ball/Leaf. Jest jednak również sporo doświadczenia w osobach Welscha czy Alforda. Kentucky to dobry zespół, jednak nie jest to drużyna, która mogłaby powalczyć z ogranymi w NCAA ekipami jak, np. UNC. Mają utalentowanych graczy. Fox, Monk czy Adebayo gdy mają dzień są w stanie robić rzeczy wielkie. Jednak ostatnio tylko forma Foxa jest na dobrym poziomie. Monk po kilku świetnych strzeleckich występach ostatnio nie wzbija się ponad średnią a Adebayo pokazał, że nie jest tak dominującym graczem, jak myślano, że będzie.

Kto jest moim czarnym koniem w tym regionie? W tej części drabinki na pierwszy rzut oka, mamy trzech faworytów, opisanych wyżej. Dalej same czarne konie. Na wiele stać, choć ostatnio tego nie pokazywali, Butler. Reprezentant Big East nie miał dobrego turnieju i nie przypieczętował dobrym występem w MSG końcówki sezonu regularnego. Wydawało się, że będą głównym rywalem dla Villanovy a lepsze wrażenie zrobili Seton Hall czy Xavier. Bulldogs to jednak drużyna turniejowa a po odejściu Stevensa program nie upadł tylko dalej trzyma się w czołówce.

Cinncinati Bearcats to druga drużyna konferencji American i główny rywal SMU w sezonie regularnym i turnieju. Oba etapy rozgrywek pokazały, że jest to ekipa nieco słabsza od Mustangów. Jednak bardzo groźna dla każdego. Głęboka, atletyczna, grająca szybką koszykówkę. Wciąż liczę, że odpali na całego Caupain, którego już jakiś czas temu anonsowałem, na gwiazdę marca. Nie to, żeby grał zły sezon jednak wciąż, są u niego rezerwy i możliwość wejścia na jeszcze wyższy poziom.

Jest jeszcze Wichita State. Ekipa z konferencji Missouri Valley. Utytułowana ekipa, która w ostatnich latach była ciągnięta przez duet Ron Baker – Fred VanVleet. Obaj już nie grają w tym sezonie. Shockers nie mają w tym sezonie tak głośnych nazwisk na poziomie NCAA jednak to świetna ekipa, która znakomicie rzuca za trzy. Miała w tym sezonie w konferencji godnego rywala w postaci Illinois State. To, że potrafili obronić prymat w swojej konferencji bardzo dobrze świadczy o tej drużynie.

Z zespołów z niższymi seedami, które mogą sprawić niespodziankę mam takie ekipy jak Dayton czy Middle Tennessee. Jest jeszcze Seton Hall ze świetnym w turnieju Big East Angelem Delgado. Mnóstwo ekip, które mogą zagrozić tej trójce faworytów – UNC, Kentucky i UCLA. To nie będzie dla nich łatwa przeprawa.

Midwest Region

Oto turniejowa drabinka.

 

Dużo o tej części drabinki powiedziałem w zapowiedzi, jaka ukazała się na collegehoops.pl. Wspólnie z Krzyśkiem Kosidowskim, Karolem Bruskim, Arkiem Dudkiem, Dominikiem Kędzierawskim i Sebastianem Hetmanem wyraziliśmy swoje opinie o drabince turnieju, zawodnikach, matchupach w pierwszej rundzie. Gorąco was zachęcam do kliknięcia w LINK i zapoznania się z tym co chłopaki mają do powiedzenia. Każdy z nas ma swoje typy i widać doskonale różne punkty widzenia i spojrzenia na turniej.

Na pytanie o najsilniejszy Region odpowiedziałem:

Midwest. Rzeźnia na całego. Mamy po tej stronie drabinki Kansas, Louisville czy Oregon w opcji faworytów z pierwszymi trzema seedami. To już robi wrażenie. Dalej cała masa mocnych ekip: Purdue, Michigan czy Iowa State. Ale hej! Nawet niższe seedy to prawdziwe zespoły-historie z tego sezonu: Creighton, Rhode Island, Nevada czy Vermont. A są przecież jeszcze Michigan State i Tom Izzo, który rzadko daje ciała w marcu. To może być szalona podróż na środkowym zachodzie!

O to która drużyna z 1 seedem przegra najszybciej:

Kansas. I jest to bardzo powiązane z moją odpowiedzią na pierwsze pytanie. Wiadomo w każdym regionie jest ciasno i jest wiele mocnych ekip. W końcu to turniej najlepszych z najlepszych tego sezonu. W II rundzie ktoś z dwójki Miami/Michigan State. W Sweet 16 Iowa State/Nevada/Purdue/Vermont. Kandydatów do upsetów na faworycie nie brakuje. Villanova też nie będzie miała łatwo bo po wygranej w II rundzie wpada od razu na Wisconsin. Ktoś z tej dwójki.

Moim faworytem jest Oregon Ducks. Mega mocna ekipa z Pacific-12. Dillon Brooks to jeden z najlepszych graczy w tym sezonie i to mimo problemów z kontuzjami. Bardzo liczę, że udany turniej po znakomitej batalii w Big Ten zagrają Michigan. To już bardziej odczucie kibica, który po prostu lubi tą ekipę. Jednak patrząc na skład tej drużyny można mieć nadzieję, że powalczą. Terminarz mają trudny. W II rundzie trafią pewnie od razu na Lousiville. Generalnie jak analizowałem potencjalnych przeciwników to w żadnym potencjalnym matchupie nie będą faworytem.

Michigan. To moja ekipa, od 2013 roku nie było takiej okazji jaka jest teraz. Bardzo dobry zespół. Na każdej pozycji zdolny do matchupowania się z silnymi ekipami. Na PG jest doświadczony generał Derrick Walton. Pod koszami Niemiec Moritz Wagner  i DJ Wilson. Jest wszechstronny Zak Irvin i kilku innych gości. Świetnie wyglądali w końcówce RS i turnieju. Poza tym ta historia! Która już po części się napisała. Lecąc do Waszyngtonu na turniej Big Ten otarli się o tragedię. Kilku graczy ciężko było namówić na podróż drugim samolotem. Po czym wygrali cały turniej, raczej nie będąc uznawani przez nikogo za faworytów. Bardziej myślano o Purdue czy Wisconsin w kontekście wygranej.

Drabinkę mają trudną. Na start upierdliwa ekipa Cowboys czyli Oklahoma State. W II rundzie pewnie Louisville. Jeśli przeszliby Cardinals i zrewanżowali się za finał z 2013 roku to dalej czeka na nich ktoś z zestawu Oregon/Creighton/Rhode Island. MA SA KRA! Mimo to wierzę w tych chłopaków.

Trzymam kciuki jednak jestem realistą, że wszystko może się skończyć w II rundzie. A przecież w I nie grają z ogórkiem. Oklahoma State urwała kilka zwycięstw faworytom w tym sezonie.

W tym regionie są jeszcze ciekawe drużyny jak Rhode Island i E.C. Mathews.

E.C. Matthews z Rhode Island, który miał świetny turniej w Atlantic-10. Junior, który poprzedni sezon miał stracony. W tym gra świetnie od samego początku. Miał chwilę słabości podobnie jak cała ekipa Rams, która przed sezonem była rankowana wysoko. W finale przeciwko VCU miał 19 punktów, 9 zbiórek, 2 asysty, blok i przechwyt. 5 razy rzucał za trzy. Trafił 4 razy. Podobne występy miał w półfinale z Davidson czy wcześniej z St Bonaventure.

Dzięki za uwagę. Turniej startuje dzisiaj o 17!

Loading Facebook Comments ...

Komentarze