NFL: Finał jakich mało

Houston, czy nas słychać? Na ten mecz czeka cała Ameryka i miliony fanów futbolu amerykańskiego na całym świecie! Tu już nie chodzi tylko o mecz, ale prawdziwą petardę wrażeń muzycznych, wizualnych, komercyjnych, no i oczywiście sportowych. Tuż po godzinie 00:00 z 5/6 lutego staną naprzeciwko siebie, bezsprzecznie, najlepsze futbolowe drużyny tego roku w NFL. Tom Brady i jego New England Patriots oraz Matt Ryan, czyli Atlanta Falcons z nieziemską, przerażającą formacją ofensywną.

Zanim jednak o samym spotkaniu warto pokrótce wspomnieć o historii Wielkiego Finału Ligi NFL. Super Bowl powstała z połączenia lig NFL i AFL (dwóch ówcześnie konkurujących lig futbolowych w USA) w 1970 roku. Według plotek początkowo miał się nazywać „The Big One”, ale na całe szczęście w tej sprawie swoje „trzy grosze” wtrącił Lamar Hunt (jeden z założycieli AFL i późniejszy właściciel Kansas City Chiefs), który pół żartem, pół serio rzucił pod dyskusję hasło: Super Bowl. Ten pomysł miały mu podrzucić jego własne dzieci bawiące się Super Ball (kauczukiem). I tak jak uczy nas historia – największe rzeczy, słowa rodzą się z niewinnych zdarzeń. Ta mała okrągła piłeczka do dziś wystawiana jest w muzeum Pro Football Hall of Fame w stanie Ohio i jest symbolem wielkiej idei. Choć historia na ten temat ma wielu ojców i domniemań nigdy nie ma końca (wielu twierdzi, że nazwa ta wcale nie była pionierskim pomysłem Hunta, a już wcześniej funkcjonowała), co więcej, sama nazwa miała być „tymczasowa”, to jednak utrzymała się po dziś dzień i ani kto myśli o jej zmianie.

Po tym, jak drużyna Green Bay Packers wygrała dwa pierwsze Super Bowl, niektórzy właściciele zaczęli obawiać się przyszłości pomysłu połączenia lig. W tym czasie postrzegano ligę AFL jako gorszą, jednak wszystko zmieniło się, gdy drużyna AFL New York Jets pokonała drużynę NFL Baltimore Colts w Miami podczas Super Bowl III. Rok później drużyna Kansas City Chiefs (AFL) pokonała Minnesota Vikings (NFL) 23:7 i wygrała, rozgrywany w Nowym Orleanie, Super Bowl IV, ostatni mecz World Championship rozgrywany pomiędzy mistrzami obu lig. Rok później doszło do połączenia dwóch lig w jedną.

Najbardziej utytułowaną drużyną w historii jest Pittsburgh Steelers (sześć tytułów), a tuż za nimi z pięcioma trofeami plasują się Dallas Cowboys i San Francisco 49ers. Piętnaście innych franczyz NFL wygrało co najmniej jeden Super Bowl. Tylko cztery, obecnie aktywne drużyny nie pojawiły się w Super Bowl, są to drużyny: Cleveland Browns, Detroit Lions, Jacksonville Jaguars i Houston Texans. Browns i Lions zdobywali Mistrzostwo NFL przed erą Super Bowl, a Jaguars (ktoórzy dołączyli do ligi w 1995 roku) i Texans (2002 rok) dołączyli do ligi po rozpoczęciu ery Super Bowl i jak do tej pory nie udało im się wystąpić w meczu o to najważniejsze trofeum.

Więcej o historii tego wydarzenia możecie przeczytać na naszej stronie, pod TYM LINKIEM , do czego ogromnie zachęcam.

Czas jednak przygotować się na poniedziałkowe emocje. Co się stanie, jeżeli mecz wygrają New England Patriots? Wówczas będzie to ich piąte trofeum w tzw. „erze Billa Belichicka”, czyli ich legendarnego trenera, który wraz z Tomem Brady’m tworzą niedościgniony duet w NFL, stanowiący wzór prawdziwego sukcesu. Co więcej, trofeum ochrzczone nazwiskiem najsłynniejszego i największego trenera w historii NFL, Vince’a Lombardi’ego, mogliby odebrać od Rogera Goodella, czyli komisarza Ligi, który w ostatnich latach pozbawił ich milionów dolarów, pierwszego wyboru w Drafcie oraz Toma Brady’ego na cztery pierwsze mecze sezonu zasadniczego, czego kibice z Bostonu prawdopodobnie nigdy mu nie wybaczą. Wszystko przez domniemaną aferę Deflategate, która do dziś nie została skutecznie potwierdzona. Oj, byłaby to dla niego bardzo gorzka pigułka do przełknięcia – choć sam utrzymuje, że nie stanowi to dla niego problemu – a na stadionie możemy spodziewać się wówczas solidnych gwizdów.

Ale co jeśli to Falcons będą cieszyć się z pierwszego w historii Mistrzostwa? Atlanta oszaleje! Dann Quinn (trener główny) na następny dzień będzie odbierał projekty swojego pomnika przed stadionem, a Arthur Blank będzie tańczył do białego rana…

 

Żeby Was jednak nie zanudzić, a przekazać najistotniejsze informacje nt. powyższego wydarzenia postaram się zrobić to w 15-stu prostych, zwięzłych punktach.

1. Tom Brady ma szansę stać się drugim najstarszym rozgrywającym sięgającym po trofeum w Super Bowl.

Dotychczas ten zaszczyt przypadł Peyton’owi Manning’owi w zeszłym roku, który wówczas liczył 39 wiosen, będąc sześć tygodni przed 40-tymi urodzinami. Brady liczy sobie tyle samo, ale urodziny obchodzi dopiero 3 sierpnia.

2. Brady dopełni swojego dziedzictwa piątym pierścieniem?

Po dziś dzień kibice spekulują, który z dwójki P. Manning – Brady jest lepszy. Gdyby rozgrywający Patriots wygrał poniedziałkowe starcie, wówczas przebije osiągnięcia swojego „rywala” oraz przebije rekord wszechczasów należący do Joe Montany i Terry’ego Bradshaw. Wówczas może być to argument nie do przebicia w całej dyskusji.

Po za tym ten sezon dla Brady’ego jest najlepszym w całej jego karierze. Na dowód tego niech będzie chociażby – żeby nie zanudzać Was szczegółami – jego rekord Ligi w stosunku przyłożeń do przechwytów – 28:2.

 

3. Trzecie z czterech ostatnich Super Bowl z udziałem Dana Quinna.

Co prawda będzie to jego debiut w roli trenera głównego, ale do samej atmosfery całego widowiska z pewnością jest już przyzwyczajony. Dwukrotnie uczestniczył w nim jako koordynator defensywy Seattle Seahawks, którzy za pierwszym razem pokonali Denver Broncos, ale za drugim ulegli… New England Patriots. Po roku przerwy wraca z jedną z najbardziej efektywnych ofensyw w historii.

Z drugiej strony, po raz pierwsze w historii swojej kariery HC’a, zagra przeciwko Belichick’owi. Tylko trzem trenerom udało się wyjść z takiej potyczki cało.

4. Patriots zagrają w białych strojach, a Falcons w czerwonych (w roli gospodarza).

Pod tym względem historia dla Sokołów nie jest sprzyjająca. Z 12 ostatnich finałów, aż 11 z nich wygrywała drużyna z białymi strojami…

 

5. Tom Brady jeszcze ani razu w swojej karierze nie przegrał z zespołem z Atlanty.

Cóż dodać… Dziewięć przyłożeń, jeden przechwyt i skuteczność rzutów na poziomie 67 %.

6. Genialny Julio Jones.

Co ten człowiek wyrabia w fazie playoff jest nie do opisania. Myślę, że śmiało można go nazwać jednym z, jak nie w ogóle, najlepszych skrzydłowym, jakiego do tej pory świat oglądał. Aż ciężko uwierzyć, że swego czasu sam Bill Belichick odradzał Atlancie sięgnięcia po tego zawodnika w Drafcie. Teraz jest jedynym skrzydłowym, który zdobył ponad 150 jardów i 2 przyłożenia w więcej niż jednym meczu z rzędu. Tego ot, tak się nie osiąga. Zresztą… zobaczcie sami.

 

7. Belichicka monopol na największych.

Tylko w dwóch Super Bowl drużyna legendarnego już trenera pozwoliła najlepszym skrzydłowym ich przeciwników na zdobycie więcej niż 100 jardów w meczu. Był to Muhammad (4 złapane podania z 10-ciu na łączną odległość 140 jardów) w SB XXXVIII oraz Owens (9 złapanych podań z 14-stu na łączną odległość 122 jardów) w SB XXXIX. A tacy wielcy jak: Harrison, Wayne, Holt, Brown i Rice nie dobili nawet do 50-ciu. Jednym zdaniem: bilans Belichicka w meczach z tak utalentowanymi zawodnikami wynosi 10-2. Dwa tygodnie przygotowań, to dla tego faceta cała wieczność.

8. Szczęście sędziowskie również po stronie „gości”.

Sędzią całego widowiska będzie Carl Cheffers, który w ostatnich 10 latach sędziował 9 meczów z udziałem ekipy z Gillette Stadium. Aż 7 z nich kończyło się na ich korzyść.

9. Doświadczenie.

Tutaj przywołam tylko wymowną grafikę:

Tak, wiem… To już jest nudne.

10. Lady Gaga muzyczną gwiazdą wieczoru.

Halfitme Show to niezwykłe przedsięwzięcie wymagające perfekcyjnej logistyki, bo w zaledwie 15 minut trzeba przygotować scenę, wszelkie oprawy do występu, a później zdążyć to posprzątać tak, żeby stan murawy nie wpłynął na końcowy wynik spotkania. O samej piosenkarce nie mam zamiaru pisać – bo to niekoniecznie moja brożka – więc raczej wolę umilić Wam czas krótkim pokazem najlepszych, dotychczas, występami podczas Halftime Show w historii Super Bowl.

11. Symulacja EA Sports.

To już tradycja, ale żeby się z nią zapoznać przekierowuję Was na naszą stronę, gdzie, jak co roku, opisaliśmy całe przedsięwzięcie.

12. Pierwsza ofensywa vs. pierwsza defensywa

Falcons zakończyli sezon ze średnią 33.8 zdobytych punktów w meczu, natomiast Patriots z 15.6 ich straconych. Nie mniej nie będzie to jednak mecz najlepszej ofensywy, która musi przeciwstawić się najlepszej defensywie. Patriots mają swoje braki w tej formacji i wciąż najsilniejszym ich punktem jest ofensywa z Tomem Brady’m na czele.

Zresztą defensywa Falcons od 11 tygodnia sezonu regularnego wcale nie odbiega aż tak daleko od czołówki.

13. Vic Beasley kluczem do sukcesu?

To dopiero jego drugi rok w NFL, ale już ogłaszany jest mianem prawdziwej bestii. W tym sezonie aż 16 razy powalał na ziemię rozgrywających, co jest ważnym argumentem, kiedy przychodzi Ci się zmierzyć z taką legendą jak Brady.
Filmik

14. Matt Ryan w wybitnej formie.

W lepszej nie był jeszcze nigdy. W fazie playoff zdobył 7 przyłożeń i ani razu nie tracił piłki na rzecz przeciwnika. Jego ostatni przechwyt? 4 grudnia, czyli sześć meczów temu.

15. Kosmiczne kwoty biletów.

Tydzień przed meczem najtańszy bilet można było uzyskać za cenę 2,200 tys. dolarów. Ile kosztował najdroższy? Milion (nie, to nie żart)!

Jak sami widzicie nie trudno jest ekscytować się nadchodzącym wydarzeniem. Po więcej informacji, oczywiście, zapraszam Was na naszą stronę do specjalnej zakładki.

Nie sposób też nie skorzystać z naszego specjalnego podcastu Pick Six, w którym Karol Potaś, Łukasz Dudka i komentatorzy Eleven Sports również debatują nad poniedziałkowym starciem!

Osobiście życzę Wam (i sobie) niesamowitych emocji i przeżyć, bo taki mecz ogląda się tylko raz w roku i zapewniam Was, że żadna Liga Mistrzów, Mistrzostwa Świata, a nawet The Finals nie oferują takich doznań!

MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz