Weekendowy Flash: 45 punktów Curry’ego. Powrót Oladipo. Vince Carter jak wino.

To był 8-meczowa sobota w NBA i podobnie jak przed tygodniem, weekend wziął szturmem Stephen Curry. Kiedy wracał tydzień temu po miesiącu przerwy, od razu załadował 10. trójek i wiedzieliśmy, że nie będzie musiał długo szukać swojego rytmu. Kolejne gry w jego wykonaniu to było te same bardzo dobre występy co przed urazem, a minionej nocy znowu nastąpiła eksplozja jego umiejętności.

Stephen bowiem wizytując w Los Angeles już od startu był bardzo hot i po 10 minutach gry na jego liczniku widniało już 17 punktów. Kolejny błysk miał w trzeciej kwarcie, kiedy Dubs zrobili run na 27. oczek przewagi, a on sam rzucił 16. W sumie na koniec miał 45 punktów trafiając aż 8 trójek i chybił tylko jedną z 16. prób z linii rzutów wolnych. Wszystko to w niespełna 29 minut gry!

W tym meczu łokciem w głowę od Javale’a McGee oberwał Blake Griffin, który nie był w stanie po tym kontynuować gry…

 

Golden State – LA Clippers 121:105
Boston – Brooklyn 87:85
Houston – Detroit 101:108
Chicago – Indiana 86:125
Cleveland – Orlando 131:127
Milwaukee – Washington 110:103
New Orleans – Minnesota 98:116
Denver – Sacramento 98:106

> Drugi występ w barwach Cavaliers zaliczył przeciwko Magic- Isaiah Thomas i jako starter w 21 minut zapisał 19 punktów i 4 asysty. Najwięcej oczek w tym zwycięskim meczu miał LeBron James, który romansował z triple-double… 33 punkty, 10 zbiórek i 9 asyst oraz 6 przechwytów.

Cavs roztrwonili ponad 20-punktową przewagę z trzeciej kwarty i do końca musieli bronić wyniku.

> Sacramento Kings mimo, że grali bez Zacha Randolpha i George’a Hilla, zdołali pokonać Nuggets. Kluczową rolę odegrał w końcówce Vince Carter, który zapisał w czwartej kwarcie 10 ze swoich 12 oczek. Miał również 8 zbiórek i dwie asysty.

Najlepszym graczem Sacto był jednak De’Aaron Fox, który miał 18 punktów i 7 asyst. Willie Cauley-Stein dodał 17. oraz career-high 7 przechwytów.

> Po wczorajszym kiepskim meczu, dziś Jayson Tatum został bohaterem Celtics i przypieczętował ich wyjazdowe zwycięstwo na Brooklynie. Najpierw Jaysona zdobył decydujące punkty robiąc efektowny dunk, a później trafiał trójkę z rogu po podaniu od Kyrie Irvinga:

Miał dziś 14 punktów, dodał 6 zebranych piłek i w obronie rozdał 6 czapek rywalom

> Marcin Gortat zaliczył 17 punktów będąc 7/10 z gry, dodał 7 zbiórek i miał 3 bloki, ale jego Wizards przegrali z Bucks.

Kluczowe akcje na finiszu zapisali Giannis Antetokunmpo, który trafił dagger-jumpera na +5 przy pół minuty do końca, oraz Tony Snell blokujący Bradleya Beala.

W meczu oglądaliśmy też spinę pomiędzy Matthew Dellavedovą a Bradleyem Bealem, którego Australijczyk brutalnie stopował podczas penetracji. Gracz Bucks został po tym wyrzucony z parkietu.

> Nie wystarczyło 16 punktów, 13 asyst i 7 zbiórek od Chrisa Paula, bo Pistons uciekli Rockets w trzeciej kwarcie wygrywając ją 31:19 i nie oddali przewagi do końca.

To właśnie w tej odsłonie Tobias Harris zaliczył 11 ze swoich 27 punktów, a cztery trójki z ławki dołożył Dwight Buycks.

Gerald Green po serii gorących meczów dziś trafił cztery razy za trzy, ale przy aż 12. próbach.

> Do gry wrócił Victor Oladipo i od razu jego Pacers wygrali. Wraz ze swoim liderem zaliczyli blowout na Bykach pokonując ich różnicą 39. oczek.

Oli zagrał 23 minuty i w tym czasie zaliczył 23 punkty będąc 9/11 z gry oraz dodał 6 zbiórek, 9 asyst i 5 przechwytów.

> Karl-Anthony Towns pokonał Anthony’ego Davisa, który pozwolił mu zdobyć 21 punktów, trafić 3/3 za trzy i zebrać 16 piłek. Do zwycięstwa Wilków nad Pels dorzucił się również Jimmy Butler, który po średnim występie w Bostonie, miał również 21 oczek, a także 7 zbiórek i 8 asyst.

> Paczki:

MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz