Weekendowy Flash: Trzy dogrywki w Filadelfii. Debiut Jaha. Rockets pokonali Spurs. Bulls wygrali 5. kolejny mecz.

W piątkową noc rozegrano 11. spotkań. Zawiodło hitowe starcie Spurs z Rockets, bo w Houston wszystko było jasne już po trzech kwartach. Do najbardziej zaciętej rywalizacji doszło w Fildelfii, gdzie obejrzeliśmy trzy dogrywki i trochę trash-talku. Doliczony czas gry mieliśmy też w Denver. Swój kolejny mecz wygrali Bulls, którzy ograli Bucks w Milwaukee. U siebie przegrywali też Celtics oraz Pacers.

Oto rezultaty, a pod nimi krótko, jak to we fleszu, o każdym ze spotkań:

LA Clippers – Washington 91:100
Miami – Charlotte 104:98
Detroit – Indiana 104:98
Oklahoma – Philadelphia 119:117 3OT
Portland – Orlando 95:88
Utah – Boston 107:95
Brooklyn – Toronto 87:l20
Chicago – Milwaukee 115:109
Atlanta – Memphis 94:96
New Orleans – Denver 111:117 OT
San Antonio – Houston 109:124

> Trzy dogrywki potrzebne były, aby rozstrzygnąć starcie OKC vs. Sixers. Joel Embiid spędził przez to na parkiecie, najwięcej w karierze, bo 49 minut. Rzucił w tym czasie 34 punkty, miał 8 zbiórek, 6 asyst, ale przegrał mecz.

Miał też spięcie z Melo Anthonym i Russellem Westbrookiem.

Najpierw przy próbie zrobienia punktów na Karmelku usłyszał od niego wiązankę z poradnika dla samców Alfa. Piszą tam, aby w sytuacji zagrożenia, dać do zrozumienia innym, że nie będziesz tolerował szturchańców łokciami. Masz wtedy powiedzieć:

Nie próbuj tego przeciwko mnie. Nie jestem pierwszy lepszy.

To powinno rozładować napięcie, dać do zrozumienia innym macho, że z kim jak z kim, ale z Tobą pogrywać nie wolno.

 

Na sam koniec JoJo pomachał sobie na do widzenia z Westbrookiem. Russell krzyczał do Embiida obraźliwe „Idź do domu„, dlatego po meczu o tym sporo mówiono, pisano, wypytywano, interpretowano:

On powiedział do mnie, żebym poszedł do domu. Myślę jednak, że to ja byłem u siebie, więc zdaje mi się, że to czas na to, aby on pojechał do domu. Wygrali, dałem im za to szacunek, on robił dużo dzisiaj, ale w sumie ten koleś był 10/33, życzę sobie móc rzucić 33 razy i podejrzewam, że wtedy mielibyśmy większe szansę na wygraną w tym meczu. Jednak, wiecie, on powiedział do mnie, żebym poszedł domu, ale ja jestem w domu, więc nie wybieram się nigdzie.

Wszystko wyjaśnione. Choć przydałby się jeszcze komentarz Russella Westbrooka, który miał faktycznie 10/33 z gry, ale uciułał triple-double 28 punktów, 18 zbiórek i 15 asyst. To jest kpina, wszystko wraca do normy, patrz na Anthony’ego:

Russowi mogło też chodzić o to:

I o to:

Carmelo Anthony miał dziś 24 punktów przy 11/17. Identyczną zdobycz miał Paul George, ale trafił tylko 8 z 23 rzutów, nie trafiając tych, które kibice OKC myśleli, że będzie trafiał:

Ben Simmons był 6/10 i kończył z 12. oczkami i 11 zbiórkami.

Obszerny skrót obejrzyj tutaj.

> Rockets przejechali się po San Antonio Spurs, zaliczając 12. kolejne zwycięstwo. Najlepszym ich graczem był Chris Paul, który skończył z 28 oczkami, 8 asystami i 7. przechwytami. Tyle samo dodał James Harden, ale on był dziś tylko 6/18 z gry.

Pakujący wyżej Clint Capela miał 18 punktów i 10 zbiórek.

CP3 nie przegrał w tym sezonie meczu. Są na to fajne statystyki i fajne komentarze:

Kawhi Leonard zagrał 17 minut rzucił 12 punktów i poczęstował rywali dwoma blokami.

> Aż 107 punktów rzucili najlepszej obronie -Celtics- Utah Jazz pokonując ich w TD Garden. Najlepszymi graczami zwycięzców byli Donovan Mictchell kończący z 17 punktami oraz 9 asystami oraz Ricky Rubio, który dziś rzucił 22 oczka.

Niestety ten mecz to kontuzja Rudy’ego Goberta, który zderzył się z Derrickiem Favoursem. Przypomnijmy, że on już raz pauzował 2 tygodnie z powodu podobnego urazu. Teraz może okazać się, że posiedzi na ławce dłuzej:

> Pisząc wczorajszą zapowiedź podejrzewałem, że Nets zrobią prezent Jahlilowi prezent na urodziny. I tak było, bo Okafor zagrał przeciwko Raptors tyle minut ile ma lat. W tym czasie zdobył 10 punktów będąc 5/11 z gry i nawet próbował od razu wejść w nowy system i oddał dwa rzuty zza łuku. Oczywiście obu nie trafił, ale miał za to 5 zbiórek.

Raptors wygrali gładko, ale były też takie historie:

11. w karierze triple-double zaliczył Kyle Lowry.

> W kolejnym zwycięstwie Byków, trzy trójki i 22 oczka rzucił Niko Mirotić, a Bobby Portis z ławki miał ich 27 i zebrał 12 zbiórek. 18 dorzucił Lopez, a Dunn miał 17.

Dla Bucks 29 oczek mieli Giannis Antetokounmpo i Kris Middleton.

> Wizards zrewanżowali się za porażkę z niedzieli i dziś dość łatwo pokonali LA Clippers u siebie. Pewnie chcesz wiedzieć jak zagrał Gortat, ale najpierw zerknij na to:

Marcin miał 9 punktów, 6 zbiórek, 2 przechwyty, po asyście i bloku. John Wall miał 15 oczek, a najwięcej dla Wiz rzucił Bradley Beal, który kończył z 20.

> Do rotacji Nuggets wrócili już Will Barton oraz Niko Jokić i pomogli wygrać z u siebie z New Orleans po dogrywce

> Indy Pacers przegrali u siebie z Detroit Pistons mimo 26. oczek Victora Oladipo, który miał aż 5 trójek oraz 8 zbiórek, 4 asysty, przechwyt, blok i tylko jedną stratę.

Andre Drummond miał 23 punkty i 13 zebranych piłek.

> Hornets przegrali z Miami Heat i tutaj wystarczyło po 16 oczek od Tylera Johnsona i Wayne’a Ellingtona. To piąta porażka Szerszeni w 6. ostatnich meczach.

> Wszystkie paczki:

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz