Weekendowy Flash: Świetny Kris Dunn. Raptors pokonali Bucks. C’s lepsi od Wolves. Wiecznie młody Manu.

Piątek to w sumie 10. meczów, a to jest tradycyjnie około-południowy flesz wydarzeń. Krótko- jak to w soboty/niedziele.

Bulls pokonali Mavericks w Dallas. Tam oglądaliśmy elektryzującą końcówkę, gdzie drużyny odpowiadały sobie akcja-po-akcji. Całe napięcie zawiera się w tej ostatniej próbie (a w ogóle w rozegraniu tej ostatniej akcji) Yogiego Ferrella na wagę dogrywki:

Choć najlepiej zobacz cały finisz tutaj:

Kris Dunn miał dziś aż 32 oczka i w tym aż 4 trójki. Rozdał też 9 asyst i miał też 4 przechwyty.

Justin Holiday dołożył 5 trójek.

Lauri Markkanen typowany jako następca Dirka, w bezpośredniej konfrontacji z nim miał dziś bardzo dobre 16 oczek, rzucił 3 trójki, dodał 9 zbiórek, zaliczył asystę, przechwyt i blok w 32 minuty spędzone na parkiecie. Jednak jeszcze lepszy był oryginał… bo Niemiec jako odpowiedź na porównania miał w ledwie 23 minuty aż 19 punktów, 3/3 zza łuku, trzy zbiórki, dwie asysty i przechwyt.

Highlighty robił nam też nie starzejący się nic-a-nic Manu Ginobili, który w trzeciej kwarcie meczu z Suns wypił swój eliksir młodości i załadował 13 ze swoich 21 punktów.

Philadelphia – Detroit 114:78
Boston – Minnesota 91:84
Miami – New York 107:103 OT
Milwaukee – Toronto 110:129
Dallas – Chicago 124:127
San Antonio – Phoenix 103:89
Denver – Utah 99:91
Memphis – Washington 100:102
Portland – Atlanta 110:89
LA Lakers – Charlotte 94:108

> Lonzo Ball wrócił do gry po dwóch tygodniach przerwy, ale jego Los Angeles Lakers przegrali w Staples Center swój 9. mecz z rzędu. Dziś ich pogromcami byli Charlotte Hornets.

Jeremy Lamb miał 17 punktów w 25 minut, Dwight dał 15 punktów i 10 zbiórek oraz jak zwykle w Stapes Center zbierał z trybun „aplauz”.

A Ball? On nie dał drużynie zapłonu, bo z nim na parkiecie Lakers byli -24, ale sam kończył z 11 oczkami przy 50% z gry a w tym trzy trójki z 7. prób. Zebrał 4 piłki, rozdał 5 asyst i zaliczył dwa przechwyty.

> Raptors zrobili blowout na Bucks pokonując ich już drugi raz w tym tygodniu. Grę zdominowali Serge Ibaka i Jonas Valanciunas, którzy mieli dziś odpowiednio 21 i 20 oczek.

Do tego dołożył się DeMar DeRozan, który zapisał 14 z 20 oczek w meczu w trzeciej kwarcie, na której koniec było już 104:78…

Lider głosowania kibiców do ASG– Giannis Antetokounmpo, zapisał 24 oczka przy 9/14. Miał też 5 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty.

> Blowoutem od Sixers oberwali też Pistons, którzy przegrywali w pewnym momencie nawet 30. oczkami. Joel Embiid zapisał 23 punkty i 9 zbiórek, a Ben Simmons miał dziś w 23 minuty 19 oczek, 9 asyst i po dwa bloki i przechwyty….

Andre Drummond mimo obitych żeber wyszedł do gry i miał 10 punktów, 8 zbiórek i 5 asyst.

To było czwarte zwycięstwo Szóstek z rzędu.

> Celtics wygrali piątą grę z rzędu pokonując dziś u siebie Wolves z Minnesoty zatrzymując ich poniżej 90 oczek.

Kyrie Irving miał 16 punktów i tylko 1/4 zza łuku, ale 18. i 14. z ławki dali odpiwiednio Smart i Rozier, a po 11. dodali Brown i Baynes. Słabo wypadł Tatum, który chybił 4. próby zza łuku, ale miał za to takie loty:

W tym meczu Karl-Anthony Towns rzucił 25 oczek i miał 23 zbiórki. Na 14 punktach stanął jednak Jimmy Butler

> W Moda Center oglądaliśmy łatwe zwycięstwo Trail Blazers nad Hawks co było ich rewanżem za ostatnią porażkę w Atlancie. Do gry mimo game-time decision wyszedł Damian Lillard, ale rzucił jedynie 14 oczek. Portland mieli jednak 4. trójki i 20 oczek od CJ McColluma i całą piątkę w double-figures.

> Wczoraj w zapowiedzi pisałem o zmęczeniu Kristapsa Porzingisa i on rzeczywiście minionej nocy dyszał, a na domiar złego trafiła mu się dogrywka. On przeciwko Miami kończył z 15. oczkami przy 5/14 (tylko 6. punktów w OT).

W doliczony czas wepchnął Knickerbockers trójką z rogu Doug McDermott:

W doliczonym czasie gry jednak dobrze grający dotąd Michael Beasley (8/11) skręcił kostkę i nie skończył meczu.

Najlepiej w Heat wypadli Wayne Ellington kończący z 24. oczkam i Goran Dragic który zapisał 19.

Kluczem do zwyciestwa Heat było 95% z linii w tym wszystkie celne próby z osobistych w końcówce.

> Rzuty wolne przesądziły też o zwycięstwie Wizards w Memphis. Tam na 3 sekundy przed końcem, na linii nie spękał Markieff Morris trafiając swoje dwa rzuty… 102-100.

Wcześniej 34 punkty rzucił Bradley Beal. Marcin Gortat po swoim rekordowym występie na 21. punktów, dziś był 3/12 i kończył z 8. Dodał 5 zbiórek, dwa bloki i asystę.

> Nuggets pokonali Jazz a mecz rozstrzygał się już w trzeciej odsłonie, którą Denver wygrali 38-16. Później Jamal Murray, Trey Lyles (obaj po 26 punktów) kontrolowali już próbę powrotu Utah, którzy na koniec zbliżyli się na 8 oczek.

> Paczki:

MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz