Wstajesz i Wiesz! Kobe z Oscarem. Wielki comeback Kozłów w meczu z Sixers.

Miniona noc w NBA miała więcej wspólnego z Oscarami niż kiedykolwiek. Co roku, gdy streszczałem tutaj niedzielną kolejkę, zaczynałem od informacji z czerwonego dywanu, ale nigdy nie zdarzyło się, abym faktycznie raportował o tym, że statuetkę odbierał jakiś gracz NBA. W tym roku jest inaczej, bo oscarowej kapitule dziękował… Kobe Bryant. Mamba odbierał wyróżnienie za najlepszy krótkometrażowy film animowany „Dear Basketball”, oparty na wierszu, który napisał w 2015 roku ogłaszając zakończenie swojej kariery. Kobe był równocześnie producentem wykonawczym tego obrazu.

Poza tym rozegrano siedem ligowych gier. Oto rezultaty i krótki flesz zdarzeń…

Phoenix – Atlanta 112:113
Charlotte – Toronto 98:103
Indiana – Washington 98:95
New Orleans – Dallas 126:109
Philadelphia – Milwaukee 110:118
Brooklyn – LA Clippers 120:123
New York – Sacramento 99:102

> Od 43 oczek na skuteczności 76% z gry zaczęli w pierwszej kwarcie Sixers, ale Bucks szybko odpowiedzieli i już w drugiej odsłonie doszli rywala. Szóstki ponowiły więc run raz jeszcze, wyszły na blisko 20. oczek, ale znowu nie potrafiły przypilnować przewagi. To właśnie w końcówce trzeciej odsłony, Kozły przeprowadziły atak w którym zaliczyli 21 oczek z rzędu, nie pozwalając przy tym zdobyć punktów gościom.

Głównym aktorem tej szalonej pogoni był Giannis Antetokounmpo, który miał wtedy 10 ze swoich 35 punktów.

Eric Bledsoe dołożył do box-score’a 22 punkty i 7 asyst.

Sixers popełnili aż 26 strat. Ben Simmons zdobył 12 punktów i 15 asyst, a Joel Embiid dodał 19 punktów i 8 zbiórek. Najlepszym strzelcem gości był Dario Sarić z dorobkiem 25.

> Victor Oladipo zdobył 33 punkty, Bojan Bogdanović miał ich 20, a ich Pacers wygrali z Wizards. Nie była to jednak łatwa wygrana, bo gracze Indy musieli walczyć o nią do końca.

Przy 37. sekundach do końca po rzutach wolnych Bradley’a Beala, Wiz przegrywali już tylko jednym oczkiem! Pacers mieli jednak sporo szczęścia, bo Beal nie trafiał kolejnych prób z gry, a oni sami nie byli w stanie wykorzystać aż czterech rzutów wolnych.

Marcin Gortat miał 10 punktów i 7 zbiórek.

Indiana po tym dobrych dla nich weekendzie przesunęła się na czwartą lokatę w tabeli.

> W meczu na dnie tabel Jastrzębie pokonały Słońca z Phoenix. Kluczową akcję zapisał na swoje konto Taurean Prince, który trafił trójkę na 7.6 sekund przed końcem.

Odpowiedzieć chciał jeszcze Devin Booker, ale spudłował swoją szansę.

Bohater meczu zdobył 22 punkty trafiając 6/8 za trzy.

Kontuzję nogi odniósł w tym starciu Dennis Schroder.

Wyrzucony z boiska Elfird Payton, zdążył zapisać triple-double złożone z 11. punktów, 10. zbiórek i 14. asyst.

> Łatwą przeprawę w niedzielną noc mieli Pelicans, którzy nie polegają tym razem tylko na Anthony’m Davisie, przeszli się po Dallas Mavericks. Ich najlepszym graczem okazał się być Jrue Holiday z 30 punktami. Sześć trójek trafił Nikola Mirotić, a Rajon Rondo romansował z potrójną zdobyczą notując 14-9-10. AD zapisał 23 punkty i 13 zbiórek.

To była 8. kolejna wygrana New Orleans.

> Kyle Lowry i DeMar DeRozan ratowali trójkami skórę Raptors, gdy w czwartej kwarcie pozwolili Hornets uciąć dwucyfrową przewagę. Mieli odpowiednio: 14 punktów i 10 zbiórek oraz 19 punktów i 8 asyst. Była to dla Toronto 11 wygrana w 12 ostatnich meczach.

> LA Clippers do ostatniej chwili musieli pilnować wyniku w meczu z Nets. Kluczowe akcje na konto zapisali Austin Rivers, który wyprowadził swoją ekipę na ledwie 33.5 sekundy przed końcem, Lou Williams dodający kolejne oczka, a po chwili w obronie świetnie zagrał debiutant Sindarius Thornwell, blokując Joe Harrisa, chcącego trafić trójkę na remis.

> Game-winnera w starciu z New York Knick zaliczyli Kings. Tam najpierw goście ze Wschodu zbili blisko 20-punktową przewagę, ale później nie wybronili rakiety odpalonej przez Skala Labissiere:

Nie on jednak był najlepszym strzelcem Sactown, bo już kolejny raz najwyższy dorobek dla nich zapisał Bogdan Bogdanović, kończący z dorobkiem 22 punktów i 7 asyst.

Dla Knicks najwyżej, bo 24 punkty zgromadził Tim Hardaway.

MOŻESZ BYĆ ZAINTERESOWANY

Loading Facebook Comments ...

Zostaw komentarz